Jarosław Narymunt Rożyński

Złote świadectwo pracy

11 grudnia 2016r

Świadectwo pracy to ciekawy dokument, którego współczesny 25 latek praktycznie nigdy nie widział na oczy. Podczas gdy młodzi ludzie zawierają umowy o dzieło, zlecenie, lub po prostu wystawiają faktury - postsocjalistyczne pokolenie traktuje świadectwo pracy jak list żelazny z zastawem na złoto. Najnowszy pomysł partii rządzącej polega na wprowadzeniu kary do 30 tysięcy złotych za nie przestrzeganie wykluczających się wzajemnie zasad wydawania świadectwa pracy.

Nowelizacja Kodeksu pracy wchodzi w życie 1 stycznia 2017 roku. Natomiast 1 czerwca 2017 roku wchodzi w życie nowelizacja nowelizacji, która przywraca częściowo przepisy sprzed nowelizacji, tworząc normy prawne sprzeczne z tym, co wprowadzono w nowelizacji. Punktem charakterystycznym, otwierającym furtkę do różnego rodzaju kontroli i kar, jest brak przepisów przejściowych.

Na podstawie art. 282 § 1 pkt 3 Kodeksu pracy, pracodawca, który nie wydaje pracownikowi świadectwa pracy, podlega grzywnie od tysiąca do 30 tysięcy złotych.

Oczywiście otwiera to kolejną furtkę do manipulacji również np. w przypadku toczącego się postępowania w Sądzie Pracy.

Lista absurdów jaka mnoży się w Kodeksie Pracy sięga już w tej chwili zenitu. Nikt ze współcześnie prowadzących działalność gospodarczą, nie ma wątpliwości, że Kodeks Pracy jest stosowany przede wszystkim w celu wyciągnięcia jak największych korzyści finansowych dla budżetu państwa. Nie dziwi zatem fakt, że coraz więcej pracodawców jako warunek współpracy stawia samozatrudnienie.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl

[źródła]

Błąd w nowelizacji kodeksu pracy