Jarosław Narymunt Rożyński

Zero konkretów

2 styczeń 2017r

Jestem gorącym przeciwnikiem polityki gospodarczej Prawa i Sprawiedliwości. Jako przedsiębiorca z poglądami umiarkowanymi niejednokrotnie krytykowałem partię rządzącą za podwyższanie podatków i dodatkowe absurdy administracyjne. Jednak nie potrafię przejść obojętnie widząc, że akutalna opozycja jest zaledwie namiastką tego, czym de facto być powinna.

Do dnia dzisiejszego nie znam żadnych elementów programu partii Nowoczesna. Wiem tylko, że chcą przejąć władzę i biją się o pałeczkę lidera opozycji z Platformą Obywatelską. Tym bardziej dziwi mnie zaciętość z jaką przywódcy obu partii - biją się o władzę bez pomysłu, co robić gdy już ją będą sprawowali.

Nie inaczej wygląda sytuacja w przypadku Platformy Obywatelskiej i jej gabinetu cieni. Mam wrażenie, że jest to bardziej zastawianie się tyłkiem przed Donaldem Tuskiem niż wyjście w stronę obywateli. Nikt przecież nie ma złudzeń, iż Grzegorz Schetyna jedynie grzeje krzesło na powrót byłego premiera.

Paradoksem tej całej historii jest fakt, że obie formacje, gdyby zaczęły działać razem - miałyby faktycznie szanse pokonać koalicję. Jednakże już pierwsze przymiarki do takiego romansu pokazały, ze każdy w tym zwiazku ciągnie wyłącznie w swoją stronę.

Efekt tego bałaganu jest taki, że koalicja zyskuje poparcie i robi co jej się podoba. Na dodatek całkowita nieudolność polityków opozycji przekłada się na coraz większe zniechęcenie obywateli do jakiegokolwiek udziału w życiu politycznym. Nie wykluczone, że PIS znacząco wygra w zbliżających się wyborach samorządowych przede wszystkim ze względu na niską frekwencję i mobilizację własnego elektoratu.

Jednocześnie przypomina mi się historia AWS i słowa jednego z polityków, który wskazywał, że w Polsce nie ma miejsca na powroty do polityki. Ani AWS ani tym bardziej SLD czy Twój Ruch, Samoobrona, Liga Rodzin Polskich - nie powtórzyły swojego sukcesu politycznego w postaci wyniku wyborczego. Wszystko wskazuje na to, że Platforma Obywatelska również podzieli ich los.

Oznacza to, że na polskiej scenie politycznej faktycznie dochodzi do zmiany pokoleniowej, gdzie zarówno konserwatywne jak również liberalne partie odchodzą nieubłaganie w przeszłość ustępując miejsca młodszym.

Nie sposób zatem nie zadać pytania - skoro Nowoczesna wyrosła w cieniu Platformy Obywatelskiej, to kto wyrośnie w cieniu PIS ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl