Jarosław Narymunt Rożyński

Zakarpacie

12 sierpnia 2016r

Ukraina Zakarpacka to bardzo specyficzny region Ukrainy. Znajduje się na pograniczu Polski, Słowacji, Węgier oraz Rumunii. Jej odrębność wynika przede wszystkim z faktu, że jest to jedyny region na południe od Karpat zamieszkany przez ludność wschodniosłowiańską.

Dla nas i dla krajów na północ od tego regionu, jest to Zakarpacie. Natomiast dla sąsiadów znajdujących się na południe, jest to Podkarpacie.

Obszar ten pojawił się w szczególnym zainteresowaniu polityków natychmiast po wybuchu wojny w Donbasie. Nie dziwi fakt, że temat po raz pierwszy ponownie wypłynął ze strony Węgier. Ruś Zakarpacka przez ponad 1000 lat była częścią składową Królestwa Węgier, a w późniejszym okresie Austro-Węgier. Jednakże od 1918 roku należała już do Czechosłowacji, a po II Wojnie Światowej - Zakarpacie zostało podziezlone pomiędzy Czechosłowację a ZSRR.

Kilka lat temu, w 2008 roku II Europejski Kongres Rusinów zaapelował do władz w Kijowie o przyznanie Zakarpaciu autonomii, na wzór zbliżony do autonomii Krymu. Zagrożono nawet proklamowanie 1 grudnia jako święta niepodległości Zakarpacia. Jednakże apel został zignorowany, a na samym Zakarpaciu nie było z tego powodu żadnych konsekwencji.

W maju 2014 roku premier Viktor Orban stwierdził w węgierskim parlamencie, że Węgry zakarpaccy powinni uzyskać szeroką autonomię.

Co ciekawe, gdy rozpoczął się Majdan na Ukrainie, to właśnie Zakarpacie jako pierwszy z regionów Ukrainy, wypowiedział posłuszeństwo władzy Wiktora Janukowycza.

Region zaczyna być bardzo silnie poddawany propagandzie rosyjskiej oraz różnego rodzaju akcjom hybrydowym.

Czy faktycznie możliwe jest uruchomienie nastrojów separatystycznych i w konsekwencji interwencja Węgier ? W mojej ocenie nie jest to możliwe jako świadoma decyzja Węgier. Nie wykluczam jednak scenariusza, w którym to wywołane zamieszki na Zakarpaciu wciągają Węgry w rozgrywkę etyczno-moralną dotyczącą losu ludności na tym terenie.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl