Jarosław Narymunt Rożyński

Zaczyna się coroczny cyrk z PIT

9 stycznia 2017r

Jak co roku zaczyna się okres przekazywania zeznania podatkowego PIT do urzędu skarbowego. W tym roku jednak postanowiono wyjątkowo mocno przycisnąć urzędników administracji skarbowej nakładając na nich obowiązek pozyskania jak najwyższych kwot przy tej okazji. Nie wykluczone zatem, że tak jak miało to miejsce w przeszłości, urzędy skarbowe będą szukać dziury w całym przeglądać wszystkie dokumenty do 5 lat wstecz.

Na szczególnym celowniku znalazły się osoby określane jako "zamożne". Kwestionuje się przede wszystkim wysokość transakcji, fakt odbycia transakcji jak również jakość dostarczanej w tym zakresie dokumentacji. Wszyscy wiemy przecież, że nie tylko dokumenty w postaci paragonów potrafią wyblaknąć, ale również niektóre faktury papierowe. Na dzień dzisiejszy weszliśmy w etap, gdzie nawet wcześniej przygotowana kopia, zarówno w wersji elektronicznej lub papierowej, może zostać przez urzędnika odrzucona. Najważniejszym priorytetem postępowania jest bowiem pozyskanie środków za wszelką cenę.

Kolejnym obszarem szczególnego zainteresowania jest oczywiście majątek za granicą. Trwa masowy odpływ firm poza granice naszego kraju, a przedsiębiorcy na wszelki wypadek wymeldowują się przy tej okazji z Polski. W krajach takich jak Republika Irlandii czy Wielka Brytania - nie ma rejestru meldunkowego, nie ma zatem również możliwości ustalenia stałego miejsca zamieszkania. Urzędy skarbowe zaczynają zatem dokonywać cudów w postaci własnych pomysłów nie mających żadnego pokrycia z normami prawnymi. Rząda się udokumentowania posiadania nieruchomości za granicą, umowy najmu, rachunków za media itp. Oczywiście wszystkie te żądania są niezgodne z prawem, bo to urząd ma udowodnić nielegalność operacji, a nie podatnik swoją niewinność. Jednakże w okresie kiedy partia narodowo-socjalistyczna zaczyna tracić kontrolę nad budżetem państwa - wszystkie chwyty w celu pozyskania pieniędzy są dozwolone, nawet te niezgodne z prawem.

Przy całym tym cyrku i nagonce medialnej na przedsiębiorców umyka najważniejszy fakt. Nie da się utrzymać polityki fiskalnej w takich realiach. Już teraz wszyscy doskonale wiemy, że masowo wstrzymane są zwroty nadpłaconego podatku VAT. Dzieje się to na niespotykaną do tej pory skalę i wbrew obowiązującym przepisom prawnym.

Co to dla nas wszystkich oznacza ?

Kończą się pieniądze na prowadzenie polityki gospodarczej na wzór PRL. Czeka nas nieuchronny krach i najprawdopodobniej dyktatura podobna od tych, jakie miały miejsce w krajach Afryki lub Ameryki Południowej.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl