Jarosław Narymunt Rożyński

Z kim budować Marynarkę Wojenną ?

14 maj 2017r

Po szumnych zapowiedziach zakupu ponad 100 myśliwców F-16 oraz kilkudziesięciu śmigłowców Apache, przyszedł czas okręty podwodne. Polska jest chyba największym przykładem porażki Marynarki Wojennej w całej Europie. Wisienką na torcie są teraz różne burze w szklance wody w temacie okrętów podwodnych.

Dyskusja dotycząca Marynarki Wojennej powinna zaczynać się od pytania : jakie mamy rzeczywiste potrzeby ? Czy Morze Bałtyckie faktycznie wymaga korwet lub niszczycieli, czy też wystarczą rakiety odpowiedniego zasięgu ? Dlaczego jest to najbardziej zaniedbana część polskich sił zbrojnych ?

Polski przemysł stoczniowy upadł z tego samego powodu, co górniczo-hutniczy. Partie polityczne poprzez związki zawodowe traktowały te sektory jak dojne krowy. Możnaby nie jedną encyklopedię napisać o tym, jakimi sposobami wyprowadzano pieniądze z państwowych spółek przemysłowych. Nie dojść, że do upadku zostały doprowadzone najważniejsze stocznie i obiekty przemysłowe o znaczeniu strategicznym, to na dodatek budowa jednego okrętu trwa ponad 17 lat. Efekt tych działań jest taki, że dzisiaj polska Marynarka Wojenna to w większości pływające trumny z nowoczesnymi radiami na wypadek zgłoszenia pilnej potrzeby ewakuacji załogi.

Pomijając wszystkie kwestie związane z takimi projektami jak Gawron, ORP Ślązak, ORP Piłsudski i inne tego typu radosne pomysły polityków, od czasu do czasu wypływa program "Orka" dotyczący zakupu okrętów podwodnych.

Teoretycznie do wyboru mamy współpracę z Niemcami, z Francuzami i ze Szwecją. Jestem absolutnie przekonany, że żadne z powyższych nie dojdzie do skutku. Nie wykluczone nawet, że za kilka miesięcy usłyszymy o projekcie budowy okrętu podwodnego razem z Ukrainą, albo Węgrami, tak jak było to w przypadku śmigłowców bojowych.

Ostatecznie najprawdopodobniej w najlepszym wypadku na wyposażeniu znajdą się jakieś okręty, które w innych państwach zostaną wycofane z użytku. Wszystko odbędzie się z wielką pompą, Polska w końcu wstanie z kolan, Europa będzie bezpieczna.

Odpowiadając jednak na pytanie postawione w temacie : z własnymi obywatelami. W każdym normalnym państwie przemysł stanowi podstawę do budowy własnej gospodarki i obronności. No chyba, że w tym kraju, mamy ministrów, którzy proponują "sprzedać te wszystkie stocznie Niemcom i Norwegom", aby pozbyć się problemu. Za takie wypowiedzi większość suwerennych narodów posadziłoby ministra na długie lata w więzieniu za zdradę stanu.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl