Jarosław Narymunt Rożyński

Wyborów prezydenckich nie będzie

12 czerwiec 2017r

Nie jest tajemnicą, że jedyną osobą, która według rzadzącej partii faszystowskiej, byłaby w stanie skonsolidować opozycję - jest Donald Tusk. Powszechnie wiadomo również, że urzędujący Andrzej Duda nie ma potencjalnie szans w najbliższych wyborach prezydenckich, jak również teoretyczny kandydat jakim jest Jarosław Kaczyński. Prawo i Sprawiedliwość poprzez zmianę konstytucji chce zatem zmienić sposób wyboru prezydenta z wyborów powszechnych na wybór przez zgromadzenie narodowe.

Rządząca partia narodowo-socjalistyczna jest praktycznie pewna mandatu swojej władzy i kierunku zmian jakie chce wprowadzić. Prezydent ma być urzędnikiem partyjnym wybieranym przez zgromadzenie narodowe, a rzeczywista władza poza kontrolą społeczeństwa spoczywać będzie przede wszystkim w rękach prezesa rządzącej partii. Podobnie jak premier z broszką, są to tylko figury wymieniane przez człowieka, którego zwolennicy nazywają Naczelnikiem Państwa.

Zabezpieczeniem utrzymania władzy zajmą się dwa skrzydła zbrojne, czyli z jednej strony służby specjalne inwigilujące powszechnie obywateli i wszystkie organizacje polityczne, a z drugiej strony nowo utworzone para-wojsko będące w pełnej dyspozycji Ministra Obrony. Tak naprawdę poza tym, że drabinkowy Fuhrer partii rządzi w Polsce niejawnie, niczym ten ustrój nie będzie różnił się od najgorszych czasów epoki XX wieku.

Polacy staną zatem już niedługo przed krytycznym wyborem i nie chodzi mi tutaj bynajmniej o wyniki wyborów samorządowych czy też referendum, które w obu przypadkach będą masowo fałszowane. Trzeba będzie po prostu albo ruszyć tyłek z domu i zacząć przeciwdziałać budowie ustroju faszystowskiego w Polsce, albo pogodzić sie z faktem, że historia zatacza koło i Polska stacza się w otchłań by na końcu ulec rozkładowi.

Jest oczywistym, że demokracja ze swoimi wszystkimi ułomnościami doprowadziła do stanu, kiedy grupa posiadająca zaledwie 20% poparcie narodu (frekwencja przecież to okolice 50%), może zmienić ustrój, zniewolić naród i przekreślić dorobek całego pokolenia.

Pozostaje zatem otwarte pytanie, czy Naród, czy Suweren, pozwoli odebrać sobie wolność, czy też chwyci los w swoje ręce.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl

[źródła]

Duda: to absurd, że Prezydent jest nazywany zwierzchnikiem armii