Jarosław Narymunt Rożyński

Wojna z terrorem

23 kwiecień 2017r

Od ponad 15 lat trwa kampania podboju Bliskiego Wschodu pod hasłem wojny z terrorem. Działania zbrojne w zasadzie niczym nie różnią się od środków stosowanych w całej powojennej historii XX wieku. Zmieniła się jedynie propaganda i większy wpływ na społeczeństwo poprzez środki masowego przekazu.

Przyczyną wszystkich konfliktów na Bliskim Wschodzie jest tak naprawdę jeden czynnik : pieniądze i surowce. Jest to oczywiście truizm, który media próbują przysłonić właśnie takimi hasłami jak wojna z terrorem, Wiosna Arabska, rewolucja, czy też walka z reżimem.

Postęp technologiczny odciska wyraźne piętno na działaniach zbrojnych na Bliskim Wschodzie. Kilkadziesiąt lat temu były to jawne inwazje pod pretekstem obrony jednego państwa przed drugim. W późniejszych latach te inwazje przerodziły się w kilkudniowe wojny, z użyciem głównie nowoczesnego sprzętu typu rakiety Tomahawk, myśliwce i bombowce. Następnie były to głównie operacje sił specjalnych z wykorzystaniem potencjału lokalnych grup bojowych, czego świadkami jesteśmy do dzisiaj. Jednakże na horyzoncie pojawił się już nowy typ działań na Bliskim Wschodzie, gdzie cele osiągane są głównie przez prywatne organizacje paramilitarne ze wsparciem dronów bojowych. Tym samym wojna z terrorem staje się w coraz większym stopniu anonimowa, zdejmując z państwa agresora konieczność uzasadnienia swoich działań przed opinią publiczną.

Wojna z terrorem będzie stałym elementem życia XXI wieku. Nikt tak naprawdę nie potrafi powiedzieć dzisiaj jak duży jest ISIS, jakie obejmuje terytorium i czym tak naprawdę jest. W gruncie rzeczy jest to poprostu "przeciwnik" cywilizacji zachodniej na Bliskim Wschodzie. Al-kaida, Taliban, ISIS - nazwa tak naprawdę ma tutaj niewielkie znaczenie, najważniejsze aby społeczność zachodu nie utożsamiała walk na Bliskim Wschodzie z jednym określeniem : walka z mieszkańcami atakowanego kraju.

Jak w każdym konflikcie, zmieniają się nie tylko metody ataku, ale również metody kontrataku. Nie wykluczone zatem, że zarówno w Europie jak również w USA będziemy świadkami kolejnych zamachów. Z całą pewnością natomiast cały XXI wiek będzie epoką "wojny z terrorem".

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl