Jarosław Narymunt Rożyński

Trzecia rewolucja na Ukrainie ?

13 luty 2017r

W centrum Kijowa ponownie doszło do starć pomiędzy ukraińskimi patriotami, a rządowymi siłami bezpieczeństwa. Impulsem do wybuchu niepokoju społecznego były obchody trzeciej rocznicy rewolucji godności na Majdanie. Nie da się ukryć, że na Ukrainie rośnie niezadowolenie z aktualnej polityki rządu i prezydenta.

Nie ma niestety prostych rozwiązań na sytuację, w której znalazła się Ukraina. Jestem przekonany, że zarówno rząd ukraiński jak również prezydent Poroszenko robią przede wszystkim to co niezbędne, by ocalić ludzkie życie i nie doszło do otwartej konfrontacji pomiędzy Rosją a Ukrainą. Największym problemem jest tutaj oczywiście bierność wspólnoty międzynarodowej wobec agresji na suwerenne państwo.

Konflikt na Ukrainie pogrąża gospodarkę. Nic dziwnego zatem, że w okresie zimy, zdecydowano się na pozyskiwanie surowców ze wszystkich źródeł, w tym również z regionów kontrolowanych przez Moskwę. Tak podpowiada zwykła logika i rachunek zysków i strat. Od pewnego czasu natoimast, istotnym problemem okazał się brak zrozumienia dla tych działań, co w efekcie spowodowało blokady linii kolejowych prowadzących z terenów zajętych przez siły pro-rosyjskie.

Różnica pomiędzy punktem widzenia prezydenta a obywateli jest taka, że prezydent odpowiedzialny jest za bezpieczeństwo i wolność całego kraju. Stojąc między młotem a kowadłem, zmuszony jest kupować surowce z najtańszego źródła, by ratować ukraińską gospodarkę, a w konsekwencji - ukraińskie państwo.

Wojna to piekło, w którym nie ma zwycięzców. Piekło, w którym po prostu trzeba robić to, co jest konieczne, a nie to, co wydaje nam się najbardziej szlachetne.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl