Jarosław Narymunt Rożyński

Subwencje partyjne

21 kwiecień 2017r

W Polsce często mylone są pojęcia dotacji i subwencji. Subwencje są kwotami, które wypłacane są partiom politycznym, gdy uzyskają co najmniej 3% głosów w wyborach do Sejmu, lub były częścią koalicji, która uzyskała minimum 6% głosów. Kwoty te uiszczane są na konto partii przez całą kadencję i stanowią ważny czynnik utrzymania finansowego członków partii.

Nie rozumiem szczerze mówiąc argumentów za utrzymaniem takiego systemu, który finansuje dzisiaj takie partie jak SLD, Twój Ruch, Zieloni, Razem, a nawet Unię Pracy, pomimo iż nie mają one żadnego wpływu na stanowienie prawa i sprawowanie władzy. Tworzy to patologiczny mechanizm zajmowania się polityką wyłącznie ze względów ekonomicznych. Nie jest bowiem tajemnicą, że większość z tych organizacji w kolejnych wyborach znów stanie się częścią jakiejś koalicji po to tylko, aby utrzymać finansowanie z budżetu państwa.

Kwoty subwencji w 2016 roku budzą nie lada zdumienie na twarzy wielu czytelników. Prawo i Sprawiedliwość – 18 mln zł, Platforma Obywatelska – 16 mln zł, PSL – 5 mln zł, SLD – 3,3 mln zł, Wolność – 3,1 mln zł, Partia Razem – 2,4 mln zł, Nowoczesna – 1,6 mln zł, Twój Ruch – 2,8 mln zł, Unia Pracy – 370 tys. zł, Partia Zieloni – 92,5 tys. zł.

Większość z osób "podpiętych" pod środki płynące do budżetu partii nie wyobraża sobie funkcjonowania na wolnym rynku. Nie małe grono tych działaczy partyjnych, nie posiada zreszta jakichkolwiek predyspozycji czy umiejętności, aby utrzymać się zawodowo z pracy zarobkowej. Jednocześnie trudno o bardziej wyraźny przykład socjalizmu utrzymującego pasożyta kosztem reszty społeczneństwa.

Może zatem warto obok pytania o konstytucję przy nadchodzących wyborach samorządowych podnieść kwestie finansowania partii politycznych ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl