Jarosław Narymunt Rożyński

Strzał banknotem w stopę

27 grudnia 2016r

Indie są bardzo ciekawym przykładem sytuacji, jak błyskawicznie i drastycznie może zmienić się sytuacja wewnętrzna w państwie, gdy rząd zbyt głęboko manipuluje gospodarką. Premier Indii Narendra Modi chciał uderzyć w szarą strefę błyskawiczną wymianą banknotów. Jednakże cała operacja była przygotowana tak źle, że wyhamowała wzrost gospodarczy kraju.

Niewiele osób ma dzisiaj świadomość, że gospodarka indyjska rozwija się szybciej od chińskiej. Wzrost PKB utrzymuje się na poziomie 7% i jest obecnie jednym z najwyższych na świecie. Dlatego to, co dzieje się w Indiach - przykuwa dzisiaj uwagę całego świata.

Premier Narendra Modi zarządził wymianę banknotów o nominałach 500 i 1000 rupii na nowe o wartości 500 i 2000 rupii. Nie było by może w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że dał Indiom liczącym 1,3 mld mieszkańców kraju zaledwie 50 dni na realizację tej operacij. Argumentował, że uderzy to w oszustów i przestępców, którzy trzymają w materacach gotówkę z nielegalnej działalności. Trzeba przyznać, że to dość ciekawy sposób na walkę z korupcją.

Niestety rzeczywistość okazała się brutalna. Okazało się, że wymiana banknotów nie była dostatecznie przygotowana. Indyjski bank centralny nie wydrukował wystarczająco dużo nowych pieniędzy. Lokalne oddziały banków, zamiast otrzymywać od banku centralnego miliardy nowych rupii na wymianę, dostawały po kilkaset milionów. Na dodatek Reserve Bank of India, kilkunastokrotnie zmieniał w ciągu tych 50 dni zasady wymiany pieniędzy, co pogłębiło chaos i panikę wśród obywateli.

Skutkiem tej całej operacji na końcu jest oczywiście spadek popularności rządzącej ekipy. Przykład Indii wyraźnie pokazuje bowiem, że obywatele demokratycznego państwa są w stanie tolerować bardzo wiele, dopóki nie zacznie znikać im gotówka z kieszeni.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl