Jarosław Narymunt Rożyński

Strajk w ZUS

31 maj 2017r

O ironio, nadszedł dzień kiedy wąż połykający własny ogon dotarł do swojego karku. Związki zawodowe w ZUS zapowiedziały strajk domagając się 700zł podwyżki i gwarancji utrzymania zatrudnienia. Nie wykluczone, że w najbliższym czasie będziemy świadkami protestu i manifestacji na ulicy.

Co zatem stanie się, gdy żądania nie zostaną spełnione, a ZUS w ramach protestu zawiesi swoje normalne funkcjowanie ?

Najprawodpodobniej jednak rząd kupi sobie poparcie społeczne pracowników administracyjnych poprzez przerzucenie tego problemu na przedsiębiorców i pracowników. Nie jest możliwe spełnienie roszczeń pracowników ZUS bez podniesienia wysokości składki. Tym samym wpędzamy się w zamknięte koło, z którego nie ma wyjścia.

Średnie wynagrodzenie w ZUS wynosi około 3200 brutto. Absurdem jest jednak porównywanie wynagrodzenia w ZUS do średniej krajowej. Większość pracowników tej instytucji zajmuje się wbijaniem danych do komputera lub drukowaniem wezwań do zapłaty.

Zamiast podwyżek należy przeprowadzić akcje restrukturyzacyjną, zwalniając co najmniej 30% załogi i zatrudniając tańszych pracowników, najlepiej spoza Polski. Celem ZUS nie jest jest dobrobyt ich pracowników, lecz sukcesywna jego likwidacja. W żadnym innym cywilizowanym państwie nie istnieje analogiczna instytucja i mechanizm tak skutecznie niszczący gospodarkę i rynek pracy.

I to oczywiście wszystko w sytuacji, gdy roczna rewaloryzacja rent i emerytur oscyluje w okolicach 10zł.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl

[źródła]

Strajk w ZUS pracownicy weszli w spór zbiorowy z kierownictwem
Urzędnicy ZUS chcą gigantycznych podwyżek, grożą strajkiem
ZUS: pracownicy grożą strajkiem
Strajk w ZUS: związki zawodowe chcą podwyżki
ZUS : Strajk i spór zbiorowy