Jarosław Narymunt Rożyński

Spada zaufanie społeczne do sądów

21 październik 2016r

Coraz częściej docierają do nas informacje o tym, że sądy niestety nie są krystalicznie czyste, a wiele patologii zostało odziedziczonych po PRL. Przykładem może być sędzia z Poznania, która zatwierdzała fałszywe testamenty, dzięki czemu jej mąż "odziedziczył" kamienicę. Sprawa wyszła na jaw dzięki dociekliwości lokatorów kamienicy.

Skutki braku dekomunizacji sądów odczuwalne są przez nas na każdym kroku. Wymiar sprawiedliwości potrafi być dzisiaj wyjątkowo pobłażliwy dla własnych pracowników. Sędzia z Poznania uznała sfałszowany testament pomimo świadomości, że jest podrobiony. Jej mąż, radca prawny - "odziedziczył" w ten sposób kamienice w centrum Poznania.

Jakie konsekwencje poniosły te osoby, gdy sprawa została ujawniona ?

Sędzia została skazana za przestępstwo nieumyślne, co nie przeszkadza w dalszej pracy zawodowej jako sędzia. Małżonek natomiast otrzymał wyrok 4 lat pozbawienia wolności.

Jak zatem ma wyglądać sprawa budowy zaufania społecznego do wymiaru sprawiedliwości, jeżeli sędziami w naszych sprawach są ludzie skazani prawomocnymi wyrokami karnymi ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl

[źródła]
Wzajemna pobłażliwość nadzwyczajnej kasty ludzi
Sędzia skazana w poznańskiej aferze testamentowej nadal sądzi ludzi