Jarosław Narymunt Rożyński

SKOK na kasę

19 maj 2017r

Komisja Nadzoru Finansów opublikowała raport, z którego wynika, że spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe ponad 4 krotnie zwiększyły swoje straty w 2016 roku w stosunku do 2015 roku. W 2015 roku była to strata netto na poziomie około 25mln złotych, a w 2016 roku strata netto wyniosła już około 118mln złotych. Jak to możliwe, że takie przedsiębiorstwa nadal funkcjonują na rynku ?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Większość upadających SKOK jest przejmowana przez państwo. Innymi słowy długi SKOK spłacane są z podatków nakładanych na wszystkich obywateli.

SKOK to specyficzny wymysł polskiej przedsiębiorczości. Nie jest to przecież bank, a jednak działa na zasadzie banku. Zachowuje przywileje zarezerwowane tym instytucjom, a jednocześnie nie posiada obowiązków analogicznych do podejmowanego ryzyka i obrotu finansowego.

Nie jest również przypadkiem fakt, że zdecydowana większość SKOK jest powiązana z partiami politycznymi z całej naszej polskiej sceny. Nikogo nie dziwi zatem, że niektórzy członkowie zarządu SKOK, będący jednocześnie członkami partii politycznej lub blisko z nimi powiązani, często zasiadają w zarządach lub radach nadzorczych kilkunastu tego typu firm. Żeby było "śmieszniej", często są również stałymi goścmi na tzw. konsultacjach społecznych przed wprowadzeniem nowelizacji ustawy.

Wszystkie polskie partie polityczne są w jakiś sposób powiązane z parabankowymi organizacjami. Od czasu do czasu temat pojawia się w mediach w kontekście utraconych środków przez wierzycieli, jednak sam proceder z powodzeniem funkcjonuje od początku transformacji.

Najbardziej w tym wszystkim zadziwia tylko głupota ludzi, którzy decydują się oddać takim instytucjom swoje oszczędności.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl