Jarosław Narymunt Rożyński

RUDY

2 listopad 2016r

Antysemityzm, cynizm, ksenofobia i rasizm stały się powszechnym elementem polskich mediów społecznościowych. Gazeta, która przez lata uchodziła za symbol walki o tolerancję i wolność, zaczęła w pogoni za zyskiem stosować standardy bliskie III Rzeszy. Z jednej strony wytyka innym ksenofobię i rasizm, z drugiej strony na stronie głównej uderzają rasistowskie tytuły i żenujące treści. Blokowane są komentarze nieprzychylne redakcji, a zwłaszcza te, które krytykują autorów za podwójne standardy i ewidentne manipulacje.

Przyznam, że do napisania tego tekstu zmusiły mnie dziesiątki wiadomości i maili jakie w ostatnich 3 dniach znalazły się na mojej skrzynce. Oto bowiem na stronie głównej portalu gazeta.pl pojawił się taki nagłówek okraszony zdjęciem rudej brody :

Rudy zboczeniec z Mysłowic złapany. Przypadkiem natknął się na policjantkę.



Po fali negatywnych komentarzy, tekst zaczął być na bieżąco modyfikowany. Proszę jednak wyobrazić sobie, co by się działo, gdyby inny portal opublikował artykuł pod takim tytułem, lub tak jak sugerują inni w komentarzach, znalazły się w nim inne treści stygmatyzujące kolor włosów, skóry lub wyznawaną religię. Czy gazeta.pl pozwoli sobie niedługo na określenia typu : czarny zboczeniec, policjantka blondynka, pejsaty oszust i tym podobne ?

Czy gdyby opisywana postać miałą czarną skórę, to znalazłby się tutaj tytuł "czarny zboczeniec" ? Czy wracamy do epoki polskiej Endecji, gdzie "odmieńcy" nie zasługiwali na zwykły szacunek ?

Z początku nie zwracałem uwagi na tego typu określenia jednakże ich masowy wylew w mediach społecznościowych jak również (jak widać) tych uznawanych za główny nurt - nie jest przypadkowy. Albowiem społeczne piętnowanie rudych włosów jest w Polsce ściśle związane z antysemityzmem, co objawia się przypisywaniem wszystkim osobom rudym narodowości "nie-polskiej" lecz żydowskiej, a w szczególności - chazarskiej. Przecież jak wiemy z doświadczeń historycznych, prawdziwy Polak to czysty rasowo, wysoki blondyn o niebieskich oczach.

Dokąd prowadzi nas taka retoryka ?

Jaką moralność przedstawia gazeta, która apeluje o przyjęcie uchodźców i większą tolerancję dla odmiennych kultur i narodowości, jednocześnie na stronie głównej swojego portalu pisząc o "rudych zboczeńcach" ?

Każdy rudy jest fałszywy, rudy to żyd, ruda jest wredna, nie ufaj łysemu bo może być rudy, rude są łatwe, rudy to komunista (a każdy komunista to żyd) - takie komentarze są powszechne nie tylko w mediach społecznościowych, ale są również pewnym charakterystycznym zjawiskiem polskiej "kultury".

A gdzie się podziały te wszystkie pompatyczne manifesty o mowie nienawiści ?

Cały tekst, nie po raz pierwszy poraża swoim prymitywnym przekazem.

Michał Bajor w komentarzach napisał :
"Kobiety ze Śląska, które natknęły się na zboczeńca w autobusie, są proszone o kontakt z policją." - a zatem kobieta z innego regionu Polski niż Śląsk ma nie zgłaszać? A kobieta ze Śląska, która się na niego natknęła w tramwaju/sklepie. na ulicy też ma nie zgłaszać? O facetach już nie wspomnę....ci w ogóle mają nie zgłaszać. Cenię dobre dziennikarstwo.

czarnydoktor skomentował :
Przeciez to jawna dyskryminacja. Okreslenie "rudy" jest stygmatyzujace, powinno sie Czerskiej wytoczyc proces. Poza tym dlaczego GW nazywa go zboczencem? Po pierwsze nie zapadl wyrok sadu, aby go tak okreslac, mozna go nazwac osoba "molestujaca" bo molestowania sie dopuscil ale dlaczego "zboczeniec" co wskazuje na dewiacje seksualne? Przeciez to mezczyzna molestowal kobiety, jakby macal facetow to faktycznie zboczeniec...

Gosia Marciniak dodała :
Jestem oburzona tytułem, który obrazuje charakter rudych osób. Dlaczego nigdy nikt nie pisał " Poszukiwany blondyn"???????? Po takich tekstach mój syn właśnie jest szykanowany w szkole z powodu koloru włosów. To podłe z waszej strony i bynajmniej dyskryminujące!!!!

Podobnie odniósł się jxman :
"Zdradziły go rude włosy." Tylko jeden rudowlosy na Slasku?

farsizm napisał :
Gdyby napisali czarny zboczeniec albo śniady zboczeniec albo semicki zboczeniec albo nordycki zboczeniec, to byłby skandal. A tak... rudy... co tam. Jaki to poziom? Takie tytuły to deserek dla kaczych trolli. Żenada. Wiocha. Kał. Usuńcie to bo wstyd.

Takich komentarzy pod tekstem znalazło się ponad 200, jednakże jak przypuszczam, celem tego tekstu było właśnie wzburzenie opinii publicznej i wywołanie za wszelką cenę skandalu, co przecież zapewne podnosi ilość odwiedzających.

Z całą stanowczością potępiam molestowanie seksualne, co do tego nie mam wątpliwości. Nie mogę się natomiast zgodzić na takie manipulacje i przyklejanie pewnych zachowań do osób o charakterystycznym wyglądzie. Takie prymitywne rzutowanie powoduje podążanie schematem podobnym do tego, że "to pijak i złodziej, bo każdy pijak to złodziej".

Wstyd i zwykły obciach, że ktoś sobie na takie niepoważne treści w dzisiejszych czasach pozwala. Jeszcze większe zażenowanie budzi fakt, że tego typu zjawiska mają miejsce w środowisku określającym się jako liberalne.

Jednakże jako jeden z tych rudych, dodam trochę faktów, jak to wygląda w rzeczywistości. Istotnie, w latach 80-tych ludzie z rudym kolorem włosów byli piętnowani. Dorastałem w szkole podstawowej jako "rudy", jednakże pojęcie to odnosiło się do mojej osoby znacznie szerzej niż tylko do koloru moich włosów. Całą szkołę podstawową pamiętam jako walkę z różnymi rówieśnikami, którzy chcieli rudego bić i będąc jeszcze dzieckiem, musiałem się nauczyć bronić. Moje treningi karate, kickboxingu i taekwondo szły w parze z "ustawkami po lekcjach" przynajmniej dwa razy w tygodniu.

Nie inaczej było w szkole średniej. Treningi, ustawki w lasach, treningi, tłuczenie się z huliganką na parkingach, treningi, pyskówki, dojrzewania rudego chłopaka chleb powszedni.

Przyklejanie mi łatki "rudego Żyda" szybko zniechęciło mnie do kościoła katolickiego. W Polsce bowiem powszechne jest przypisywanie rudym osobom żydowskiej narodowości. Rude jest fałszywe, a każdy rudy to oszust, czyli Żyd. Taka retoryka jest powszechna nawet dzisiaj, więc nie dziwi mnie już nawet, gdy w centrum Warszawy w autobusie matka na mój widok mówi do swojej kilkuletniej córki - wstań Joasiu, bo ten Żyd chce usiąść. Ot, taki urok rudej brody.

Czy widział ktoś w Polsce rudego księdza ?
Czy zauważyliście, że na prawie każdym obrazie Jezus jest rudy ?
Pewnie dlatego, że to Żyd ?

Co to za polska, cyniczna "narodowa" wiara, której wyznawcy klękają przed Żydem, a potem wstają i Żydów zabijają, okradają i gnoją ? W przeciwieństwie do większości ludzi, przeczytałem Torę, Biblię, Koran, Zaratustrę i wiele jeszcze innych "świętych ksiąg". Wiara, która wynosi swój własny kościół, narodowość czy rasę ponad inne, wywołuje u mnie co najwyżej uśmiech politowania na twarzy. Antysemityzm jest stałym elementem "polskiej wiary" od kilkunastu wieków i jest częścią polskiej historii. Gdyby nie jego "zbawienny" wpływ na naszą historię, Polska zapewne nadal byłaby imperium od morza do morza, z Ukrainą i Litwą włącznie.

Ironia. Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną właśnie m.in. dzięki temu, że sprowadził do Polski na masową skalę wspólnotę Żydów. Zbudował potęgę tego kraju właśnie dlatego, że uregulował prawa Żydów w Królestwie Polskim, co znacząco wpłynęło przede wszystkim na handel, ale również na wizerunek Polski w Europie. Polska była stolicą tolerancji i wolności, podczas gdy na zachodzie żywcem palono ludzi za kolor włosów lub odmianę wyznawanej wiary.

A widzieliście, że Władysław II Jagiełło był rudy ? Widać to wyraźnie na portrecie ołtarza gotyckiego w Katedrze Wawelskiej (można też sprawdzić na obrazach w Wikipedii).

Czy nie przeszkadza Wam ruda czupryna Jana III Sobieskiego na obrazach z Orderem Świętego Ducha lub malowidle "Szlachcic spod Rypina" ? A czy wikingowie lub szkoci z rudymi brodami - to według polskiej historii również Żydzi ?

Z całą pewnością osoby z rudymi włosami wychowujące się pod presją otoczenia mają w dzieciństwie większe problemy z nawiązywaniem relacji niż pozostali rówieśnicy. Mało która dziewczyna w szkole średniej chce mieć rudego chłopaka, bo przecież rudy to Żyd i obciach.

Ta swojego rodzaju bariera kulturowa spowodowała, że moją pierwszą i największą miłością młodzieńczych czasów była... Żydówka. I chociaż większość jej rówieśników miała świadomość, że nie jest ona ani Polką, ani tym bardziej katoliczką - cieszyła się największym powodzeniem w całej szkole i pozaszkolnym środowisku. I to właśnie jej i naszym długim wspólnym nocom zawdzięczam pozbycie się wszelkich kompleksów w kwestii swojej atrakcyjności wśród kobiet.

Myślę, że nie jeden "prawdziwy Polak" wymachujący "Sieg Heil" na marszach narodowych mógłby mi pozazdrościć powodzenia wśród kobiet. Byłem w nie jednym haremie, przeżyłem nie jedną orgię, spędziłem przez wiele miesięcy wspaniałe chwilę z Eleną z Nigerii, poznałem japońską wrażliwość i namiętność Hiromi, odnalazłem spokój wewnętrzny i harmonię dzięki wyuzdanej lecz pragmatycznej Frauke z Niemiec, pół Ukrainy zwiedziłem z trzema biseksualnymi studentkami ze Lwowa, kochałem się pod gołym niebem w Czeczeni pijąc wino z Aliyą, podziwiałem po upojnych nocach morze w Szwecji z ukochaną Sonią.

Możecie sobie o tym tylko pomarzyć. Polski rasizm czy antysemityzm kończy się bowiem na progu sypialni.

W przeciwieństwie do większości "polskich narodowców", którzy tak chętnie manifestują swój "patriotyzm" - całe życie ciężko pracowałem. Do pierwszej pracy poszedłem, gdy miałem 16 lat. Zanim skończyłem 30 lat zacząłem zarabiać większe pieniądze niż cała dzisiejsza Rada Ministrów razem wzięta.

I zapracowałem na to sam.

Widziałem ludzi, miejsca i zjawiska, które istniały tylko przez chwilę.

Nigdy nie zaakceptuję zła czynionego w imię innej narodowości, koloru skóry, włosów, czy wiary.

Piszcie w komentarzach, co chcecie lecz nie urażając nikogo, taki przywilej i limit wolności słowa.

Nie obrażają mnie epitety o Żydach, nie wzruszają mnie wyzwiska o rudych.

Chociaż w moich żyłach płynie krew gotycka - gdybym został uznany za Żyda, Araba, Chazara, Murzyna, Ukraińca, Niemca, Kaszuba, Ślązaka, Hanysa, czy kogo tam jeszcze nienawidzicie - przyjąłbym ten zaszczyt dumnie.

Moja odmienność okazała się być w moim życiu największym darem.

Noszę ją dumnie i wiem, że mnie do czegoś zobowiązuje.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl

[źródło]
gazeta.pl : Rudy zboczeniec z Mysłowic złapany przypadkiem