Jarosław Narymunt Rożyński

Reforma edukacji

15 październik 2016r

Skoro zapadła już decyzja o modernizacji naszego systemu edukacji, warto zadać sobie pytanie o najlepsze wzorce, które moglibyśmy zastosować. Nie trzeba ich szukać daleko. Finlandia ma system edukacji, który od wielu lat uznawany jest za najlepszy na świecie.

To, co pierwsze rzuca się w oczy to inny sposób podejścia do ucznia. System skupia się na jego rozwoju, jednak nie przytłacza go testami, sprawdzianami, klasówkami czy kartkówkami. W Finlandii stawia się największy nacisk na rozwinięcie umiejętności najbardziej przez ucznia predysponowanych.

Co ciekawe, edukacja rozpoczyna się w wieku 7 lat, czyli najpóźniej wśród krajów europejskich. Obowiązkowa edukacja kończy się w wieku 16 lat, czyli praktycznie po ukończeniu "8 klas". Jednakże w niczym nie przypomina to naszej szkoły podstawowej. Klasy są mniejsze (do 20 uczniów), a początkowe lata nauki to w większości zabawa. Powszechne jest stosowanie tabletów i laptopów zamiast tradycyjnych książek i zeszytów.

Do 16 roku życia uczniowie nie zdają żadnych egzaminów. Dla nas jest to rzeczywistość nie do wyobrażenia, ale tak właśnie jest. Dodatkowo 30% przedmiotów w szkole średniej - jest do wyboru.

Jakże wyraźnie kontrastuje to z naszym systemem edukacji, gdzie próbuje się ustanowić obowiązkową religię.

Skąd takie różnice ?

Wynikają one przede wszystkim z ciągle funkcjonującego u nas pruskiego modelu edukacji. Szkoła była miejscem, gdzie dostępowaliśmy przywileju poznania wiedzy. Od samego początku była miejscem rywalizacji i wyścigu o najlepszą pozycję wśród innych uczniów.

Wykształcenie formalne, chociaż już dawno nie odzwierciedla poziomu intelektualnego i poziomu wiedzy - nadal jest podstawowym czynnikiem rozpatrywanym przy zatrudnieniu.

Bez drastycznych reform edukacji, Polska będzie nadal pogrążać się w światowych rankingach.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl