Jarosław Narymunt Rożyński

Przemilczana wojna w Jemenie

6 lipca 2016r

Wojna w Jemenie praktycznie nie pojawia się w Polsce w przestrzeni medialnej. Tymczasem jest to konflikt, w którym śmierć poniosło już ponad 7 tysięcy ludzi, a 2,5 miliona zostało uchodźcami. Od ponad dwóch lat toczy się wojna proxy pomiędzy Iranem a Arabią Saudyjską na terenie tego niewielkiego państwa.

Oprócz zwaśnionych stron na miejscu pojawiły się również siły Al-Kaidy oraz ISIS. Pomimo apelu wielu instytucji międzynarodowych, nic nie wskazuje na to, aby konflikt ten zakończył się w najbliższym czasie.

Dwa największe walczące obozy to wojska rządowe oraz stojące naprzeciw wojska rebeliantów Huti. Sam konflikt rozpoczął się w 2011 roku, gdy przeciwko prezydentowi Ali Abd Allah Salih wybuchła społeczna rewolucja. Jemeński polityk i wojskowy sprawował urząd prezydenta Jemeńskiej Republiki Arabskiej (Jemen Północny) od 1978 do 1990 i został w 1990 prezydentem nowo powstałego państwa Jemen. Był pierwszym prezydentem Jemenu wybranym bezpośrednio w wyborach prezydenckich w 1999 roku. W wyniku głosowania otrzymał 96% głosów. Pozostali kandydaci byli członkami Generalnego Kongresu Ludowego (GKL), któremu przewodniczy Salih, chociaż wystartowali jako kandydaci niezależni. W referendum w 2001 przedłużono kadencję prezydenta do siedmiu lat. Natomiast we wrześniu 2006 Salih został wybrany z poparciem 77,2% na kolejną siedmioletnią kadencję.

W styczniu 2011 roku doszło w Jemenie do masowych protestów na fali Arabskiej Wiosny. W lutym 2012 roku Salih przekazał stanowisko szefa państwa nowo wybranemu prezydentowi Abdowi Rabbuhowi Mansurowi Hadiemu. Ofensywa szyickich Huti na stolicę kraju – Sanę w styczniu 2015 roku, doprowadziła do odsunięcia od władzy prezydenta oraz rządu premiera Chalida Bahaha. W lutym ubiegłego roku rebelianci zawiązali Radę Rewolucyjną jako najwyższy organ władzy państwowej, na jej czele stanął Muhammad Ali al-Husi.

Społeczność międzynarodowa uznała, że samozwańczy szyicki rząd Jemenu jest nielegalny.

W marcu zeszłęgo roku międzynarodowa koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej (Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i Zjednoczone Emiraty Arabskie) rozpoczęła zbrojną interwencję w Jemenie. Celem jest obalenie ruchu Huti i zwrócenie pełnej władzy nad krajem rządowi i prezydentowi.

Tylko południowa część kraju wraz z Adenem podlega rządowi popieranemu przez Arabię Saudyjską, Stany Zjednoczone i arabską koalicję sunnicką.

Podłożem konfliktu jest rozłam w Islamie na część sunnicką i szyicką.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl