Jarosław Narymunt Rożyński

Projekt Unii Obronnej

3 wrzesień 2016r

Niemcy i Francja nie traktują już NATO jako pewnego gwaranta swojego bezpieczeństwa. Na ostatnich ćwiczeniach Anakonda Francuzów w ogóle nie było, a Niemcy przybyli jedynie w roli obserwatora. Nie dziwi mnie zatem fakt, że w najbliższym czasie w Parlamencie Europejskim będzie omawiany projekt "Unii Obronnej" czyli wspólnej formacji obronnej do ochrony granic europejskich.

Nie jest to pierwsza tego typu inicjatywa. O utworzeniu armii europejskiej mówi się już od dawna, praktycznie od czasu utworzenia EWG.

Robocza nazwa nowej formacji to European Defence Union (EDU). Fundamentem tej formacji mają być siły zbrojne Niemiec i Francji.

Jednakże nadchodzące w 2017 roku wybory zarówno we Francji jak i w Niemczech stawiają ten projekt pod dużym znakiem zapytania.

Nie przeszkadza to jednak w utworzeniu nowych instytucji, regulacji i przepisów. Na pierwszy rzut pójdzie oczywiście kwestia utworzenia kwatery głównej armii Unii Europejskiej. Drugim elementem jest utworzenie wspólnego budżetu obronnego na poziomie 2% PKB poszczególnych państw. Natomiast punkt trzeci może budzić nie tylko zdumienie ale również uśmiech politowania. Jest to bowiem wspólna misja stabilizacyjna w Iraku w ramach Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony (CSDP).

Cały projekt jest oczywiście pisany palcem po wodzie. Zanim dojdzie do jego realizacji, zmienią się nie tylko rządy w państwach, ale również cały skład parlamentu europejskiego.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl