Jarosław Narymunt Rożyński

Pokolenie PRL tonie w długach

1 luty 2017r

Najlepszym przykladem na fakt, iż pokolenie PRL nie potrafi odnaleźć się w gospodarce wolnorynkowej, jest opublikowany raport Krajowego Rejestru Długów. Średni dług polskiego emeryta to 12,3 tysięcy złotych. Łącznie jest to kwota ponad 3 mld złotych, a rekordzista posiada zobowiązania na kwotę ponad 8,4 mln złotych.

Warto zauważyć, że większość w tym gronie stanowią osoby, które otrzymały za darmo mieszkania w okresie komuny oraz cieszyły się licznymi innymi przywilejami. Ponad połowa dłużników nigdy nie pracowała w prywatnym przedsiębiorstwie. Wszystkie te czynniki składają się na jedną całość : to państwo zawsze dbało o ich utrzymanie, a nie oni sami.

Pokolenie ludzi urodzonych po II wojnie światowej zaciągnęło długi nie zwracając uwagi na los przyszłych pokoleń. Ten trend trwa do dnia dzisiejszego, a jego efektem będzie w najbliższym czasie przekroczenie magicznej granicy 1 biliona złotych długu państwa.

Efekty tego zjawiska najbardziej widoczne są w dużych miastach, gdzie w centrum miekszją głównie emeryci, którzy pozyskali mieszkania poza systemem wolnorynkowym w latach 1950-1990, natomiast młode pokolenie spłaca dożywotnio kredyty zwykle zamieszkując albo w wynajętych mieszkaniach albo daleko poza centrum miasta.

Charakterystycznym zjawiskiem tego pasożytniczego trybu życia jest obwinianie prywatnych przedsiebiorców. W umysłach osób okaleczonych przez doświadczenia zebrane w epoce PRL - każdy prywatny przedsiębiorca to przede wszsytkim złodziej.

Może zatem zamiast gnoić polski biznes, warto zastanowić się jak ściągnąć zaległości z nieodpowiedzialnych seniorów ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl