Jarosław Narymunt Rożyński

NGO w Rosji

8 sierpnia 2016r

Zaangażowanie w pracę organizacji pozarządowych to w Rosji najkrótsza droga do więzienia. Kreml widzi w tych strukturach "piątą kolumnę" i nie pozostawia złudzeń, co do dalszego losu tych instytucji. Jeżeli jest ona pro-rządowa, może spać spokojnie. W przeciwnym wypadku jest to w najlepszym wypadku spisanie swojego majątku na straty, a w najgorszym - wyrok śmierci.

Polityka Rosji wymierzona w organizacje pozarządowe ujawnia jak bardzo Kreml boi się oddolnych inicjatyw społecznych. Brak kontroli nad społeczeństwem mógłby w ocenie polityków rządzących doprowadzić do zwiększenia się zagranicznych wpływów na politykę wewnętrzną Rosji, a w konsekwencji przyczynić się również do upadku federacji. Służby specjalne z całą determinacją walczą zatem ze wszelkimi niezależnymi NGO widząc w nich najważniejszego wroga wewnętrznego.

Jak to odbywa się w praktyce ? Przede wszystkim jest to agresywna propaganda w mediach państwowych. W drugiej kolejności są to represje w stosunku do osób zaangażowanych w pracę na rzecz NGO.

W efekcie coraz więcej tych ośrodków przenosi się do świata wirtualnego - czyli Internetu. I tym samym to właśnie sieć stała się kolejnym punktem zagrożenia dla jedności i konsolidacji państwa rosyjskiego.

Brzmi znajomo ? Niestety ostatnie działania partii rządzącej wyraźnie pokazują, że nie wykluczone iż również w Polsce w najbliższym czasie organizacje NGO staną się publicznym partii i narodu. Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie ukrywało swojej pogardy zarówno dla Internetu, jak również organizacji pozarządowych.

Najprawdopodobniej impulsem do zmian będzie pogarszająca się sytuacja gospodarcza. Dokładnie tak samo, jak w Rosji.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl