Jarosław Narymunt Rożyński

Nacjonalizacja banków i spłacanie długów SKOK

25 listopad 2016r

W tle upadającego wzrostu PKB oraz powiększającego się zadłużenia państwa, PZU negocjuje przejęcie z powrotem Pekao od włoskiej grupy Unicredito. Transakcja ta mogłaby zostać zablokowana przez Komisję Nadzoru Finansowego, ale ta ku zaskoczeniu opinii publicznej, podjęła decyzję korzystną dla Włochów. Co takiego kryje się za tą całą operacją i dlaczego w cieniu tej sprawy pojawia się Polski Fundusz Rozwoju ?

Dlaczego PIS za wszelką cenę chce przejąć kontrolę na Pekao ?

Bank Pekao jest drugim największym bankiem w Polsce. W latach 2003-2010 jego prezesem zarządu był nie kto inny, ale Jan Krzysztof Bielecki, założyciel Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Od 15 stycznia 2010 roku był przewodniczącym rady Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Natomiast w marcu 2010 został powołany przez premiera Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów. Gdy premierem została Ewę Kopacz, zrzekł się stanowiska i zastąpił go Janusz Lewandowski.

W lipcu 2011 roku Komisja Nadzoru Finansowego jednogłośnie wyraziła zgodę na powołanie Luigi Lovaglio na funkcję prezesa zarządu banku Pekao.

Pod względem siły kapitałowej mierzonej współczynnikiem wypłacalności, Bank Pekao jest liderem wśród dużych banków w Polsce i jedną z najsilniejszych kapitałowo instytucji finansowych w Europie (współczynnik Core Tier 1 na koniec 1 kwartału 2016 r. na poziomie 18,4%).

I wszystko wyglądałoby ładnie i pięknie gdyby nagle nie zaczęły pojawiać się pierwsze polityczne symptomy walki o władzę z Pekao i SKOK'ami w tle.

W 2014 roku decyzją Komisji Nadzoru Finansowego Bank Pekao przejął SKOK Kopernik. W styczniu tego roku bank Pekao zaczął wypłacać pieniądze klientom zawieszonego SKOK Kujawiak. Od maja tego roku za pośrednictwem Banku Polska Kasa Opieki SA (Pekao SA) zaczęto wypłacać środki dla klientów SKOK Arka. W marcu 2016 roku SKOK Arka posiadała ujemne fundusze własne w wysokości minus 26,4 mln zł i wykazywała łączne straty do pokrycia w wysokości minus 30,7 mln zł. Natomiast depozyty członkowskie zgromadzone przez 19,3 tys. członków SKOK Arka wynoszą 98,8 mln zł. Straty SKOK pokrywane były w zasadzie przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny za pośrednictwem Pekao SA.

W połowie sierpnia 2014 roku, Alior Bank zgodził się przejąć SKOK im. św. Jana z Kęt posiadający ponad 18 tys. członków i sieć 18 oddziałów na Pomorzu (prawie 50% pożyczek zaciągniętych przez klientów, nie było spłacanych). Kolejny SKOK, który zbankrutował to SKOK Wspólnota, który liczył ponad 70 tysięcy członków - kasa przy jednej z wrocławskich parafii, która powstała jako Południowo-Zachodnia SKOK. Po upadku SKOK Wołomin, drugiej co do wielkości Kasie w kraju, Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił klientom ponad 800 mln zł.

Nie małym problemem są również kredyty zaciągnięte we frankach szwajcarskich. Puls Biznesu poinformował w swoich publikacjach, że KNF skierowała list w tej sprawie do UniCredito, który jest właścicielem Pekao, sugerując wydzielenie portfela z kredytami frankowymi. W analogiczny sposób postępowano przy sprzedaży banku BPH czy Raiffeisen. W przypadku BPG (GE Money Group) KNF nie pozwolił General Electric na pozbycie się frankowego ciężaru. BPH został podzielony, a Amerykanie z grupy GE zmuszeni do przejęcia w pełni odpowiedzialności za portfel frankowy (który generuje straty). To z kolei wciąga bank w spory prawne dotyczące renegocjacji zawartych umów i generalnie, w politykę gdzie rząd musi wybierać między dobrem obywateli, a dobrem banków. Wyłączenie kredytów frankowych z Pekao kosztowałoby UniCredito nie mniej niż około 620 mln zł.

Przejęcie banku Pekao i pewna kolejność działań sugeruje wyraźnie, że celem jest przejęcie kontroli nad największymi instytucjami finansowymi w Polsce. Będą one wykorzystywane zarówno do łatania dziury budżetowej, jak również do spłacania długów po upadłych SKOK w dużej mierze powiązanymi z PIS.

I tutaj kółko zaczyna nam się zamykać.

SKOK finansują PIS, to przynosi kasom straty. PIS przejmuje władzę i środkami publicznymi spłaca zaciągnięte długi SKOK m.in. przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Następnie ludzie ze SKOK wchodzą w struktury banków i instytucji powiązanych, a środki dalej wędrują do partii. Im więcej banków uda się "repolonizować" lub - nazwijmy to po imieniu - nacjonalizować, tym więcej pieniędzy będzie PIS wydawać na swoją politykę. A wszystko to pod płaszczem dobrej zmiany, nacjonalizacji i propagandy narodowego sukcesu, narodowego biznesu, narodowej wspólnoty oraz innych, podobnych haseł.

Kto odważy się powiedzieć coś w sprawie grabieży ojczyzny przez partię, ten jest wrogiem narodu, żydo-komunistą i ruskim agentem. Antysemityzm i szerzenie paranoi pod hasłem ruskich agentów w internecie jest już stałym elementem mediów publicznych. Wrógów państwa wskażą partyjni eksperci od wywiadu i kontrwywiadu, czyli niezrównoważeni psychicznie doktoranci z tytułami z PRL, prokuratorzy PRL oraz dziennikarze partyjnej telewizji, którzy wykształcenie i tytuły zdobywali na para-uczelni para-katolickiej finansowanej przez partię.

Już Joseph Goebells powtarzał, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Nic dziwnego zatem, że na celowniku dobrej zmiany znalazły się teraz przede wszystkim media, utrudniające szerzenie tej narodowo-socjalistycznej propagandy oraz utrudniające kontrolę nad społeczeństwem. W tle raczkuje już również nacjonalizacja Giełdy Papierów Wartościowych, bo jak inaczej nazwać nacjonalizację większości spółek notowanych na GPW.

Wydawałoby się, że obudziliśmy się w jakiejś bananowej republice, która jest tragiczną karykaturą fantazji ludzi, którzy "najlepsze" wzorce czerpią z komunistycznej przeszłości. Podczas gdy partia narodowo-socjalistyczna kręci interesy liczone w miliardach złotych, społeczeństwo w tym czasie zajęte jest wiadomościami o grzebaniu w grobach, gołej dupie celebrytki na imprezie z Andrzejkiem i kolejnych teoriach spiskowych pokroju Mistrali za złotówkę. W praktyce jednak, w tych wszystkich oparach absurdu trwa twarda walka o pieniądze, a wąska grupa ludzi należących do jednej partii, bogaci się kosztem całego społeczeństwa.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl

[źródła]

Zgoda UOIK Pekao może przejąć SKOK im. Kopernika
Placówki Pekao SA czekają na ofiary SKOK Kujawiak
Wypłaty dla klientów SKOK Arka za pośrednictwem Pekao SA
Wypłaty oszczędności klientów zawieszonego SKOK Kujawiak w banku Pekao SA
Pekao SA przejmuje SKOK Kopernik
SKOK rządu na Pekao, czyli łączenie PZU z bankiem
KNF pomaga PZU w przejęciu Pekao