Jarosław Narymunt Rożyński

MON na zakręcie

1 czerwiec 2017r

Ledwo opublikowano dokumenty w zakresie założeń polskiej polityki obronnej do 2035 roku, a już w trakcie ostatnie konferencji odwołano podstawowe jej założenia. Jednego dnia pada deklaracja budowy nowego, własnego czołgu podstawowego i pozyskania myśliwców V generacji, a kilka dni później słyszymy o dronach kamikaze i broni elektromagnetycznej. Nie byłoby w tym nawet nic złego, gdyby chociaż niektóre z tych deklaracji udało się zrealizować.

Prawda jest niestety taka, że całe zamieszanie, którego jesteśmy świadkami nie wynika z polityki dezinformacji wprowadzającej celowo w błąd potencjalnych przeciwników, lecz z rzeczywistego chaosu panującego w głównych ośrodkach decyzyjnych. Dużo w tym kontekście mówi się o potrzebach Obrony Terytorialnej jak również cybertechnologii, lecz zdecydowana większość tego przekazu to słowotoki bez pokrycia w rzeczywistości. Zanim jakikolwiek plan zostanie wprowadzony w życie, zmieni się partia rządząca lub układ polityczny sceny, a nowa ekipa zacznie opracowywać nowe pomysły anulując jednocześnie wszystkie koncepcje swoich poprzedników. W kontekście cyberbezpieczeństwa przytacza się takie przykłady jak przejęcie czyjegoś konta pocztowego lub ataki DDOS. Wiekszość współczesnych systemów bezpieczeństwa stosuje techniki, które znajdują się poza percepcją legislacyjną organizacji politycznych. Jest to jeden z wielu syndromów przemijającej epoki ustrojów opartych o systemy przedstawicielskie nieuchronnie zastępowanych organizacjami komercyjnymi.

Wyraźnie widać, że współczesni politycy nie są w stanie ogarnąć koncepcyjnie postępujących technologii, które są bazą do dalszych mechanizmów zarówno zarządzania strukturami (w tym również państwowymi), jak również kreowania polityki obronnej, gospodarczej czy też społecznej. Ich wysiłek z góry skazany jest na porażkę przede wszystkim ze względu na brak odpowiednich zasobów, brak komercyjnego doświadczenia oraz przede wszystkim kryteria polityczne a nie merytoryczne przy doborze kluczowych stanowisk.

Na koniec warto przypomnieć słynne konferencje z udziałem obecnego Ministra Obrony, w trakcie których na ekranie aplikacji Skype pojawiła się rozmowa przychodząca oznaczona jako "Władimir Putin dzwoni...". Nie wolno zapominać również o teorii sztucznej mgły, użyciu broni elektromagnetycznej oraz całym szeregu innych typowych dla schizofreni paranoidalnej historii. Jak świadczy to o zdrowiu psychicznym narodu, skoro Polska zdecydowała się takim ludziom powierzyć swoje bezpieczeństwo ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl