Jarosław Narymunt Rożyński

Masowa ucieczka biznesu z Polski

16 czerwiec 2017r

Jesteśmy świadkami dużej akcji propagandowej dobrej zmiany, za którą niestety idą dokładnie odwrotne działania. Politycy dążą do podporządkowania sobie sadów, a to z kolei przekłada się na strach przedsiębiorców przed podejmowaniem ryzyka biznesowego. W Niemczech, Francji, czy Wielkiej Brytanii coraz otwarciej mówi się, że polskie wyroki niedługo przestaną być uznawane poza granicami Polski.

Trudno nie zgodzić się z tą tezą, gdy Minister Sprawiedliwości nazywa sędziów Trybunału Konstytucyjnego "grupą kolesi". Nie spotykane w cywilizacji zachodniej, by ktoś odważył się na taką populistyczną retorykę, podważając jednocześnie fundamenty państwa prawa. Jednocześnie ten sam minister oznajmia, że wyśle do Trybunału Konstytucyjnego zapytanie, czy słusznie Sąd Najwyższy rozpoznał, iż prezydent nie powinien stosować prawa łaski przed uprawomocnieniem się wyroku. Dodał oczywiście, że liczy na szybkie rozpatrzenie tej kwestii, pomimo iż jest w pełni świadomy, że Trybunał Konstytucyjny ma teraz obowiązek rozpatrywania spraw w kolejności ich napływu.

Polska jest w tej chwili postrzegana jako kraj, w którym zarówno rząd jak i rządząca partia narodowo-socjalistyczna, nie przestrzegają prawa i orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i pozostałych sądów powszechnych. Powoli w oczach zarówno zachodnich organizacji politycznych, jak również biznesu, Rzeczpospolita staje się krajem dzikim i nieprzewidywalnym. Coraz częściej słyszymy po prostu, że w Polsce prawo po prostu nie działa.

Żałosne i śmieszne w tych okolicznościach są deklaracje obecnego Ministra Finansów, który zapowiada przeniesienie całego finansowego London City do Polski. Brzmi to tak niewiarygodnie, jak zapowiedzi władz Korei Północnej o przeniesieniu giełdy z Wall Street do Pyongyangu. Problem polega na tym, jak to zresztą dokładnie przedstawił polityk PIS, że ciemny lud - i tak to kupi.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl