Jarosław Narymunt Rożyński

Konfiskata rozszerzona, czyli grabież w świetle prawa

15 maj 2017r

W drugiej połowie tego roku planowane jest wprowadzenie przepisów o konfiskacie rozszerzonej. Umożliwi to w świetle prawa przejmowanie majątku spółek, w stosunku do których istnieje podejrzenie o popełnieniu przestępstwa. Luźne i bardzo nieprecyzyjne przepisy pozwalają w praktyce każdego człowieka pozbawić prawa własności do czegokolwiek.

W Polsce od lat byliśmy świadkami upadku wielu firm, gdzie najpierw prowadzono przewlekłe postępowania, a następnie już po upadku spółek uchylano się od wypłaty należnego odszkodowania. Tego typu sprawy tak naprawdę są na porządku dziennym i tylko niewielkiej liczbie z nich udaje się przebić do mediów przykuwając uwagę opinii publicznej. W tej chwili każdy racjonalny przedsiębiorca posiada jakieś aktywa poza granicami Polski i liczy się z możliwością utraty swojego mienia w Polsce z dnia na dzień. Nie zmienia to jednak faktu, że tak być nie powinno, a nowe przepisy budzą podejrzenie, że zmiany wprowadzane są przede wszystkim w celu prowadzenia walki politycznej a nie w celach fiskalnych.

Warto podkreślić, że część przepisów w tym zakresie, weszła już w życie 27 kwietnia (Dz.U. z 2017 r. poz. 768) pomimo, iż z części ustaleń wycofano się wcześniej. Na dzień dzisiejszy bez problemu można zabrać cały majątek każdej osobie fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, praktycznie wyłącznie na podstawie podejrzenia popełnienia przestępstwa. To na poszkodowanego przerzucono ciężar udowodnienia swojej niewinności, praktycznie bez możliwości rozpatrzenia jego sprawy przez niezależną stronę trzecią. Smaczku dodaje fakt, że nad sądami ustanowiono organ dyscyplinarny, który podlega bezpośrednio Ministrowi Sprawiedliwości.

W mediach głównego nurtu nasila się również propaganda przeciwko przedsiębiorcom przedstawianym przede wszystkim jako oszuści i złodzieje. Retoryka takich oskarżeń w coraz większym stopniu przypomina propagandę nazistowskich Niemiec czy bolszewickiej Rosji. Efekt takich działań jest jasny do przewidzenia - przedsiębiorcy przeniosą swoje majątki za granicę, a państwo będzie w coraz większym monopolistą. Takie historię kończą się zawsze tak samo : głodem oraz wojną i to w najlepszym wypadku wojną domową.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl