Jarosław Narymunt Rożyński

Kierowcy zapłacą więcej

8 listopad 2016r

Styczeń 2017 roku zapowiada się na wyjątkowo bolesny dla wszystkich kierowców. Praktycznie wszystkie opłaty związane z zakupem i eksploatacją samochodów zostaną w bardzo dużym stopniu podniesione. Czekają nas duże podwyżki OC, AC, akcyzy jak również ceny paliwa.

Wzrost podatku przy rejestracji samochodów jest znaczący i jego wielkość zależy od pojemności silnika i wieku pojazdu. Wstępne wyliczenia pokazują, że dla samochodów z silnikami powyżej 2000cm3 skala zmian może przyprawić o zawał serca. W przypadku samochodów ciężarowych możemy już w zasadzie mówić o paraliżu rynku. Dla samochodów z silnikiem powyżej 4000cm3 miałaby wynieść od ok. 12,6 tys. zł do ok. 18,6 tys. zł.

Nieprawdopodobne jest to, jak bardzo jednak rząd próbuje wcisnąć ludziom, że te zmiany są dla wspólnego dobra a kwota akcyzy w rzeczywistości spadnie. Minister Morawiecki stwierdził : "Ja będę obstawał, aby te najdroższe auta miały wyższe stawki, bo często jest tak, że one najczęściej rejestrowane w innym kraju". Oczywiście nie uzupełnił, że to właśnie te samochody przewożą 90% towaru dostarczanego codziennie do wszystkich sklepów. Pan Morawiecki albo nie ma pojęcia o tym co mówi, albo strona rządowa i Ministerstwo Finansów po prostu okłamują społeczeństwo. Raz mówią iż akcyza spadnie, za chwilę że wzrośnie w sposób niekontrolowany. Jednakże prosty kalkulator od razu pokazuje, że podatek akcyzowy - wzrośnie dramatycznie.

Dla porównania - w Czechach i Słowacji - podatek akcyzowy w ogóle nie istnieje. Senat zajmie się nowelizacją ustawy o podatku akcyzowym na posiedzeniu 15-16 listopada 2016 roku.

Nie inaczej wygląda sytuacja w przypadku OC i AC. Dramatyczny wzrost kosztów ubezpieczeń zmusza kierowców do takich kombinacji jak zmiana kodu pocztowego, zmiana miejsca zameldowania, przepisywanie samochodu na osoby w rodzinie z większym stażem bezwypadkowej jazdy itp. Od podwyżki ubezpieczenia stara się uciec każdy. Firmy ubezpieczeniowe będą się bronić przed takimi rozwiazaniami wszelkimi sposobami, a w pierwszej kolejności wchodząc na drogę sądową. Biorąc pod uwagę obciążenie sądów oraz wydajność tych instytucji - możemy spodziewać się, że w najbliższym czasie uzyskanie pieniędzy z ubezpieczenia będzie graniczyć z cudem.

Te wszystkie zmiany połączone ze sobą w jedną całość rysują obraz jakiejś zapaści transportu jaka ma nastąpić w przyszłym roku. Koszty tych zmian bez wątpienia odczujemy wszyscy i przełoży się to natychmiast na poparcie społeczne dla rządu. Pytanie tylko, jak długo Polacy są jeszcze w stanie znieść podwyżki podatków. Gdzie istnieje czerwona linia, której nie wolno przekroczyć ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl