Jarosław Narymunt Rożyński

Jedna Sowa wiosny nie czyni

13 czerwiec 2017r

W mediach pojawiły się kolejne materiały z tzw. afery taśmowej. Ksiądz Sowa, Paweł Graś i minister Karpiński stali się głównymi bohaterami artykułów prasowych. Przy tej okazji postanowiono niestety wrzucić cały Kościół do jednego worka i wykorzystać materiał do ataku na całą społeczność.

Ocena moralna ks. Sowy jest kwestią interpretacji jego słów. Każdy na tej podstawie wyciąga własne wnioski. Ja jednak jestem przeciwny temu, aby w jakiejkolwiek sytuacji, na podstawie oceny jednego człowieka, tworzyć przekaz uderzający w całą wspólnotę. Nie każdy ksiądz jest taki jak ks. Sowa, tak samo jak nie każdy polityk jest taki jak Paweł Graś, nie każda premier jak Beata Szydło i nie każdy prezydent jak Andrzej Duda.

Nie uzasadniony jest zatem atak na Kościół przy użyciu zarejestrowanych materiałów.

Kościół to nie tylko polscy księża angażujący się w bieżące wydarzenia polityczne. To przede wszystkim tysiące ludzi poświęcających swoje życie i zdrowie posłudze i niesieniu pomocy innym ludziom. To wolontariusze niosący pomoc w krajach ogarniętych wojną, cierpieniem, chorobami i głodem. Ludzie, którzy na codzień nie są tematem komentarzy w mediach, dopóki nie wytworzy się wobec nich atmosfery skandalu.

Widziałem dziewczynę 27-letnią na oddziale onkologii w stanie terminalnym. Zaledwie dwa lata temu zdobywała szczyty gór, cieszyła się życiem, robiła plany na podróże, na przyszłość. Teraz leżała patrząc jak do jej żył sączy się tramadol i czekała na śmierć. Rodzina nie odwiedzała jej codziennie, przyjaciele zamilkli, a w jej oczach było tylko jedno pytanie : jak długo jeszcze ? Widziałem przy niej księdza, który opowiadał jej o ściąganiu na maturze, o swojej szkolnej miłości, o dziewczynie o niebieskich oczach, o swoich ślubach kapłańskich i o swojej wierze.

Taki przykładów mógłbym podać setki. W moim życiu poznałem wielu kapłanów, różnych religii. Większość z nich kierowała się w życiu dobrem, troską o los innego człowieka, nauką, filozofią i uduchowieniem człowieka. Nie można na podstawie postawy jednego człowieka wyciągać wniosku na całą religię. Człowiek jest jednostką, oceniajmy zatem każdego indywidualnie, a nie zbiorowo.

Śmierć przychodzi często za wcześnie, a nasze życie jest tylko mrugnięciem oka w objęciach wszechświata. Wcześniej czy później stajemy przed pytaniami o naszą drogę, o sens naszej egzystencji oraz o wiarę w nasze życie. Kościół jest świątynią, którą tworzymy my wszyscy, a nie tylko pojedyńczy ludzie, którzy nagle stali się centrum zainteresowania mediów i polityków. Nie każdy ksiądz jest wzorem sprawiedliwości, moralności, duchowieństwa i prawości. Kapłan to również człowiek, błądzący, popełniający błędy, podatny na otoczenie.

Nie podejmuję się oceny moralnej postawy ks. Sowy, ale wiem, że z całą pewnością nie reprezentuje on całej wspólnoty.

Zanim zatem w mediach pojawi się kolejny atak na Kościół warto zadać sobie pytanie, jaki jest bilans tej instytucji. Pomimo wszystkich swoich problemów od pedofilii zaczynając a na korupcji i walce o władzę kończąc, zdecydowaną większość nadal stanowią ludzie zwyczajnie z serca dobrzy. Ludzie wierzący w zasady, w wartości, w sens walki o życie i godność człowieka.

Zamiast zatem atakować instytucję, która reprezentuje fundamenty naszego ładu społecznego, warto podjąć działania zmierzające do naprawy sytuacji. Nieść niezłomnie pomoc słabszym, być sprawiedliwym i dobrym, żyć godnie, winy swoje uznawać i za grzechy swoje pokutować.

Kościół to nie świątynie, nie habity i nie ceremonie, lecz nasze codziennie świadectwo, dzieło chrześcijańskiej cywilizacji, wspólnota ludzi oparta na szacunku, wierze i miłości.

Jest takim, jakim zbudujemy go sami.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl