Jarosław Narymunt Rożyński

Iran

8 maj 2017r

W tym jednym słowie kryje się historia jednej z najstarszych cywilizacji świata. Pierwsze ślady obecności człowieka są tam datowane na ponad 40 tysięcy lat przed naszą erą. Persja, której mieszkańcy często myleni są z Arabami, jest miejscem wyjątkowym.

Nie można na ten kraj patrzeć przez pryzmat historii najnowszej. Wystarczy cofnąć się zaledwie kilkadziesiąt lat wstecz do czasów Mohammeda Rezy Pahlawiego, Szachinszacha Iranu, by uświadomić sobie jak szybko zmienia się Iran i jak różnorodna jest jego natura. To także historia przewrotna i tragiczna, gdzie losy jednej z najstarszych monarchii świata przeplatają się z rewolucją islamską, ekstremizmem religijnym oraz nieustanną walką światowych mocarstw o najważniejszy surowiec na ziemi, czyli ropę naftową.

Iran jest stolicą Zoroastryzmu, religii wywodzącej się od Zaratusztry, których wiernych muzułmanie nazywają czcicielami ognia. To właśnie z tych korzeni wywodzą się fundamenty judaizmu i chrześcijaństa takie jak sąd ostateczny, wędrówka duszy do piekła lub nieba, wiara w istnienie diabła jako uosobienia zła, a nawet nadejście mesjasza. Do tego wszystkiego dochodzą oczywiście jeszcze 42 zaprzeczenia bogini Maat z Księgi Umarłych, które stały się podstawą tzw. 10 przykazań bożych, czyli Dekalogu, lecz nie ulega wątpliwości fakt, że to właśnie w Persji kilkatysiecy lat przed powstaniem legendy o Jezusie zrodziły się uporządkowane fundamenty monoteizmu. Okres życia Zaratusztry datuje się na XIII wiek przed naszą erą, a jego śmierć ma w przyszłości dać narodziny proroka urodzonego z dziewicy, która wykąpie się o poranku w jeziorze Kasaoja w Pamirze. Nic dziwnego zatem, że w większości późniejszych religii znajdziemy bezpośrednie nawiązania lub nawet bezpośrednie kopie myśli spisanych przez tego kapłana.

W najbliższych wyborach prezydenckich wygra zdecydowanie Hasan Rouhani. Polityk pragmatyczny, względnie umiarkowany i cieszący się szacunkiem na całym Bliskim Wschodzie. Będzie to jego druga kadencja na tym stanowisku i jednocześnie drugi etap dalszego "otwierania się" Iranu na świat. Z całą pewnością w pierwszej kolejności będzie to otwarcie poprzez kanały dyplomatyczne, relacje biznesowe, a dopiero znacznie później, otwarcie kulturowe. Polska powinna wykorzystać ten historyczny moment do budowy pragmatycznych relacji z Iranem, z którym zawsze mieliśmy dobre stosunki.

Iran miał również zawsze krytyczne znaczenie dla geopolityki mocarstw. Odegrał równiez niezwykle ważną rolę w historii Polski. To właśnie między innymi tam właśnie w najtrudniejszych czasach schronienie znaleźli polscy żołnierze Armii gen. Andersa. Pomimo odmienności wyznawanej religii, Polacy mogli liczyć na pomoc ze strony Persów. Nie jest zatem przypadkiem fakt, że w obliczu nowego zagrożenia w najbliższym czasie relacje Polski i Iranu znów bardzo się zacieśnią.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl