Jarosław Narymunt Rożyński

Giełda nurkuje

17 listopad 2016r

Indeks WIG20 spadł na warszawskiej giełdzie od 16 listopada o ponad 11,5%. Nie jest to zjawisko charakterystyczne dla regionu, ani tym bardziej o charakterze globalnym. Wystarczy wspomnieć, że w tym samym czasie giełda węgierska zanotowała wzrost o ponad 34,5%. Nawet giełda rosyjska wzrosła o 17%, a Niemiecka lekko spadła o 0,1%.

Nieprawdą jest twierdzenie, że przyczyną są wybory prezydenckie w USA. To nasze lokalne działania doprowadziły do takiej sytuacji. Za spadki na giełdzie odpowiada rząd ze swoimi socjalistycznymi decyzjami oraz pomysłami typu 500+, mieszkanie+, państwowy samochów, czy likwidacja Ministerstwa Skarbu Państwa.

Te wszystkie decyzje oraz działania przekładają się na zachowania rynku. Masowe przenoszenie firm do Czech, Wielkiej Brytanii i Słowacji jest jedną z reakcji na wdrażany karkołomnie narodowy socjalizm. Symetryczną reakcją jest spadek akcji należących do Skarbu Państwa, które straciły na wartości we wspomnianym okresie ponad 12 miliardów złotych. Wartość akcji Skarbu Państwa w PGE spadła o 5,7 mld zł, w PGNiG o 5,6 mld zł, a w Państwowym Zakładzie Ubezpieczeń o 3,1 mld zł.

Skąd takie wyniki ? To efekt haraczu płaconemu związkom zawodowym za spokój w górnictwie. Rząd nadal finansuje deficytowe górnictwo kupując tym samym spokój społeczny i wgniatając wszystkich podatników w długi generowane przez kopalnie.

Drugim czynnikiem jest repolonizacja sektora bankowego za pieniądze PZU. Efekty tych działań wyraźnie dadzą się we znaki w pierwszym kwartale 2017 roku.

Giełda raguje tak samo jak reaguje rynek. Można wręcz powiedzieć, że giełda jest lustrzanym odbiciem rynku. Partia narodowo-socjalistyczna nie rozumie tych mechanizmów, a co gorsza - nie traktuje poważnie trendu, który podtrzymywany doprowadzi do zapaści gospodarczej.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl