Jarosław Narymunt Rożyński

Cenzura europejska

18 kwiecień 2017r

Unia Europejska zrobiła kolejny krok w kierunku socjalistycznej utopii. Nowe przepisy nakładają dodatkowe obowiazki przede wszystkim na portale społecznościowe. Pod hasłem walki z mową nienawiśic kryje się szereg norm prawnych ograniczających wolność słowa w mediach.

Najwięcej wątpliwości budzi obowiązek blokowania treści przez takie portale jak Facebook, YouTube, czy Twitter. Oczywiście w przypadku większość amerykańskich korporacji takie działania okażą się nieskuteczne, natomiast z pełnym sukcesem będą egzekwowane wobec mały mediów społecznościowych, blogerów, wiadomości oraz korespondentów. Nie istnieje bowiem jasno sprecyzowane prawnie pojęcie mowy nienawiści, a dowolnośc interpretacij otwiera możliwość blokowania swobody wypowiedzi organizacjom krytycznym wobec poczynań politycznych.

Jeszcze większe absurdy dotyczą platform telewizyjnych, w tym również tych dostępnych wyłącznie w kanałach cyfrowych. Producenci treści zobowiązani będą do tego, aby przynajmniej 30% treści była wyprodukowana w Europie, a dokladniej - w Unii Europejskiej. Jakby tego było mało, to platformy będa musiały współfinansować produkcje europejskie, aby móc wyświetlać treści wyprodukowane poza Unią Europejską.

Co jeszcze czeka nas na tej absurdalnej drodze europejskiego socjalizmu ?

Wśród propozycji pojawiły się m.in. takie pomysły jak parytety na listach wyborczych dla muzułmanów, parytety ze wzgledu na kolor skóry, a nawet parytety ze względu na orientację seksualną. Poziom abstrakcji tych pomysłów doskonale obrazuje jak bardzo urzędnicy unijni oderwani są od życia zwykłego obywatela.

Socjalizm dzielnie zwalcza problemy nie znane w innych ustrojach.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl