Jarosław Narymunt Rożyński

Brutus Macierewicza

21 czerwca 2016r

Rola Ministra Obrony Narodowej znacząco różni się od powszechnego wyobrażenia na temat jego obowiązków. Szef MON nie jest naczelnym dowódcą wojska lecz rzecznikiem prasowym koncepcji, za którą stoją sztaby ekspertów zarówno cywilnych jak i wojskowych. Rola politycznego przywódcy na czele resortu obrony podobna jest do roli kapitana drużyny, który w obecności sędziego podchodzi do kapitana drużyny przeciwnej, by wskazać bramkę lub wybrać piłkę. Warto zatem odpowiedzieć sobie na pytanie jakie konkretnie analizy i działania stoją za jego postawą.

Jestem absolutnie daleki od tego, aby krytykować lub chwalić personalnie ministra Antoniego Macierewicza. Mamy daleko rozbieżne poglądy polityczne w zakresie spraw społeczno-socjalnych. Łączy nas natomiast pogląd na politykę bezpieczeństwa na kresach wschodnich. W tym kontekście analizuję zarówno jego wypowiedzi, jak również działania jego środowiska.

Antoni Macierewicz nie jest strategiem wojskowym, nie jest również analitykiem geopolitycznym. Nie posiada w tym kierunku ani kierunkowego wykształcenia, ani tym bardziej doświadczenia. Podobnie jak poprzedni ministrowie - nie posiada kierunkowego wykształcenia, znajomości realiów wojskowych, ani tym bardziej doświadczenia bojowego. Wpisuje się natomiast doskonale w historię polskich ministrów będących stałymi gośćmi programów publicystycznych i telewizji śniadaniowych. Tomasz Siemoniak był członkiem zarządu Polskiego Radia, handlowcem z wykształcenia (Szkoła Główna Handlowa w Warszawie). Bogdan Klich to oczywiście najbardziej rozpoznawalny w Polsce lekarz psychiatra, który został Ministrem Obrony Narodowej. Aleksander Szczygło był natomiast pracownikiem Najwyższej Izby Kontroli, a z wykształcenia - prawnikiem. Antoni Macierewicz z wykształcenia jest historykiem (studiował na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego) oraz przede wszystkim politykiem partyjnym. Jego działania i wystąpienia publiczne są końcowym elementem strategii działania całego resortu i obranej doktryny politycznej w zakresie polityki bezpieczeństwa.

Zarówno w przypadku Radosława Sikorskiego (PIS) jak i Aleksandra Szczygło (PIS) widzimy wyraźnie ukończone również studia za granicą oraz bardzo głębokie powiązania z USA.

Aleksander Szczygło w 1996 ukończył roczny kurs dla pracowników administracji publicznej z Europy Środkowej i Wschodniej organizowanym przez Uniwersytet Georgetown (zajęcia odbywały się na University of Wisconsin) oraz odbył praktykę w Kongresie Stanów Zjednoczonych.

Radosław Sikorski w Anglii podjął studia w Pembroke College Uniwersytetu w Oksfordzie. Od 2002 do 2005 był członkiem-rezydentem liberalno-prawicowego think tanku American Enterprise Institute (AEI) w Waszyngtonie i dyrektorem wykonawczym New Atlantic Intitiative przy AEI.

Antoni Macierewicz jest pewnego rodzaju odstępstwem od powyższych relacji. Kandydat, którego USA widzieliby na stanowisku Ministra Obrony Narodowej zajmuje obecnie stanowisko w jego bezpośrednim otoczeniu. Ze swojej pozycji miał możliwość zaznajomienia się z pracą resortów oraz przygotowania panu działania po objęciu stanowiska.

Głównym zadaniem aktualnego szefa MON jest przede wszystkim "przyklepywanie" decyzji, które na szczeblu polityczno-wojskowym zapadają pomiędzy Polską a USA.

Polska to bardzo specyficzny kraj. Nie znam drugiego takiego państwa na świecie, w którym trzech najważniejszych generałów kłóci się z ministrem na Twitterze o kształt i rolę obrony terytorialnej. Nie jestem pewien czy te pokazywanie gołej dupy to jakaś nowa taktyka dezinformacji czy swojego rodzaju tradycja przed bitwą na wzór unoszenia szkockich kiltów.

Nie mniej jednak wyraźnie wysyłamy naszym sojusznikom zza wielkiej wody sygnały, że jesteśmy w pełni zaangażowani we wszystko co robią, a "twoje życzenie jest dla mnie rozkazem". W kontekście zbliżającego się szczytu NATO obserwujemy politykę wytrącania amerykanom argumentów z rąk, które mogłyby służyć jako wymówka w stosunku do nie zrealizowanych zobowiązań sojuszniczych. Do tej pory przez bardzo długi okres czasu byliśmy przez amerykanów traktowani jako partner trzeciorzędny, a wręcz jako podległe państwo, którego suwerenność zależna jest od dobrej woli USA. Amerykanie stale bowiem używają wobec nas argumentu siły : albo zrobicie co wam każemy, albo przyjdzie i zabije was albo Rosja albo Niemcy. Albo Rosja i Niemcy.

Ćwiczenia Anakonda 2016 wydają się być w tym kontekście ponurym, propagandowym żartem. Wszystkie te opowieści o sukcesach i wielkiej sile obronnej sojuszu NATO wyglądają bardzo żałośnie, gdy zestawimy je z konkretnymi liczbami i twardą analizą strategiczno-operacyjną. Jak o naszych sojusznikach świadczą największe od 25 lat ćwiczenia, w których udział bierze około 35 000 żołnierzy, skoro jednocześnie Rosja co roku mobilizuje do ćwiczeń 130 000 - 250 000 ludzi ? Czy my naprawdę jesteśmy jak małe dzieci skłonni zaadoptować się do koncepcji : tu jest skrzynia drewniana, ale wyobraź sobie, że to prawdziwy czołg ?

W jaki sposób cztery bataliony na flance wschodniej mają zapewnić bezpieczeństwo w regionie Europy Środkowo-Wschodniej ?

Oczywiście "batalion" brzmi dumnie - dlatego powtarzany jest w mediach publicznych na okrągło. Zupełnie inaczej kształtuje się percepcja odbiorcy, gdy uświadomimy mu, że amerykanie do obrony przed Rosją przysyłają nam 300-700 żołnierzy, bo tyle właśnie liczy batalion. Cztery bataliony to zatem 1200-2800 żołnierzy łącznie z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Kanady. Rotacyjne bataliony dodajmy - w ilości umożliwiającej natychmiastową ewakuację autobusami podmiejskimi. W tunelu metra byłaby to już zapewne szpica.

Te piękne deklarację i płomienne przemówienia nie mają żadnego przełożenia na rzeczywistość. W Europie Środkowo-Wschodniej nie ma sił zbrojnych, które byłyby w stanie stawić skutecznie opór i utrzymać obronę w ciągu 10 dni przed atakiem Rosji. Nie mamy ani obrony przeciwlotniczej, ani marynarki wojennej, ani tym bardziej odpowiedniej piechoty czy kawalerii pancernej.

Obecność amerykanów w NATO jest czysto symboliczna. Kilkaset osób robiących sztuczny tłum przed kamerami. Zerowa wartość bojowa, ale jednak wystarczająca liczba do operacji typu "false flag". Nietrudno bowiem wyobrazić sobie jakie konsekwencje mogłyby nas spotkać, gdyby nagle w ramach nieporozumienia pomiędzy żołnierzami NATO a Federacji Rosyjskiej doszło do wymiany ognia na granicy Obwodu Kaliningradzkiego. Zasadne jest zatem pytanie, czy takie siły rotacyjne stanowią dla nas wsparcie bezpieczeństwa, czy też podniesienie zagrożenia.

Dlaczego zamiast umieścić w Polsce np. trzy dywizje zmechanizowane (Białystok, Lublin, Rzeszów) - amerykanie decydują się na kilkuset osobowe oddziały piechoty pomiędzy Rosją a Białorusią ?

Należy sobie wyraźnie odpowiedzieć na kluczowe pytania nie na podstawie propagandy i pustych deklaracji polityków amerykańskich, ale na podstawie twardych danych liczbowych.

Podsumujmy bilans tych stosunków, które dobitnie nazwał Radosław Sikorski :
- brak funkcjonującej tarczy rakietowej do dnia dzisiejszego,
- brak uzbrojenia dla myśliwców F-16,
- brak szpicy NATO (cokolwiek to miało być i gdziekolwiek to miało być),
- dywizje pancerne obecne w Europie Zachodniej (Niemcy, Holandia, Norwegia), a nie w Polsce,
- brak stałej obecności wojsk NATO w Europie Wschodniej,
- amerykańskie więzienia dla muzułmanów na terenie Polski,
- brak technologii ofensywnych (nadal bazujemy na Niemieckich Leopardach),
- forsowanie unieważnienia przetargu na śmigłowce celem uzależnienia technologii i dostaw od USA

Do tego należy dodać następujący kontekst polityczny :
- amerykanie współpracują z Rosją na terenie Syrii,
- komandosi USA w przebraniu kurdyjskich bojowników walczą z Turcją (NATO przeciw NATO),
- uwaga Stanów Zjednoczonych coraz bardziej odwraca się ku Azji i Chinom na niekorzyść Europy Środkowo-Wschodniej,
- amerykanie nie dostarczyli Ukrainie żadnych środków umożliwiających skuteczne wyparcie sił rosyjskich z Ukrainy,

W tych okolicznościach Polska w kontekście szczytu NATO mówi : sprawdzam.

Do tej pory pokazaliśmy nasze pełne zaangażowanie we wszystkie operacje USA zarówno na Bliskim Wschodzie jak również w Afganistanie i wielu innych miejscach na świecie. Antoni Macierewicz ogłosił decyzję o wysłaniu polskich okrętów na morza południowe, aby mieć argument, iż jesteśmy z Wami obecni proporcjonalnie do naszych środków i możliwości. W podobnym kontekście należy rozpatrywać decyzję o wysłaniu sił specjalnych i myśliwców F-16 do walki z ISIS. Dla każdego analityka jest jednak oczywiste, że zanim nasze siły się tam znajdą - najpierw rozpocznie się szczyt NATO.

Stosujemy obecnie taktykę : mówisz - masz. Dajemy Wam z siebie wszystko, a co dostajemy od Was w zamian ?

Jeżeli zamiast konkretnych decyzji o pełnym i bezpośrednim zaangażowaniu USA w politykę bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej usłyszymy puste obietnice i wypowiedzi o promowaniu wartości demokracji i tolerancji - Polska będzie zmuszona dokonać przekształcenia swojej doktryny bezpieczeństwa. Plany na takie okoliczności zostały już opracowane i uderzają one bezpośrednio w interesy Stanów Zjednoczonych ponieważ opierają się na szukaniu wsparcia na linii Turcja - Chiny, które w przeciwieństwie do USA graniczą bezpośrednio z Rosją i mają możliwości zarówno projektowania bezpośrednio sił jak również oddziaływania gospodarczego. Z całą pewnością zbliży to do siebie również Polskę i Ukrainę w obronie przeciw "wspólnym wrogom".

Polska jednak stara się też wysłać USA czytelny sygnał : nie jesteście naszą jedyną opcją, mamy alternatywne rozwiązania. Dlatego właśnie doszło wcześniej m.in. do spotkania Andrzeja Dudy z Xi Jing Ping, jak również do wysłania części naszych wojsk na ćwiczenia wojskowe w Turcji. Po części staramy się pokazać, że mamy alternatywny plan i nie jesteśmy skazani na pełne uzależnienie się od dobrej woli USA.

Na te okoliczności właśnie Jarosław Kaczyński ogłosił, że Polska dokona we wrześniu pełnej wymiany kadry w samorządach jak również w swoich strukturach regionalnych. Jeżeli będziemy do tego zmuszeni - zmieniona będzie również Konstytucja proporcjonalnie do stojącego przed nami zagrożenia. Czy dokona takiej zmiany - nie wiadomo. Ale może dokonać... w końcu podobny manewr wykonał z Kazikiem Marcinkiewiczem w poprzednim rozdaniu.

Pozostaje zatem pytanie - dlaczego nagle pojawiły się oskarżenia w stosunku do Antoniego Macierewicza o współpracę z WSI ? Oskarżenie jest tak absurdalne i groteskowe, że nie wiadomo jak je skomentować. Oto bowiem media oskarżają Ministra Obrony Narodowej o współpracę z Wywiadem Wojskowym... który zresztą sam zlikwidował.

Z jednej strony chciałoby się powiedzieć, że wniosek o wotum nieufności w takich okolicznościach mógł wymyślić tylko człowiek o tak przestrzennej i pojemnej wyobraźni jak mistrz wiejskiej intrygi czyli Grzegorz Schetyna. Jednak z drugiej strony należy oczywiście znaleźć motywy stojące za wymianą ministra. Jest bowiem oczywiste, że dla PO czy Nowoczesnej zmiana figury z jednej osoby na drugą jest w kontekście politycznym bez znaczenia. Niezależnie kto pełniłby w tej chwili to stanowisko - nadal będzie to polityk PIS czyli koalicji rządzącej. Antoni Macierewicz jest jedynie figurą w roli "buzi do mówienia" w mediach publicznych, natomiast decyzje i strategie wdrażane są na zupełnie innym poziomie. A tutaj właśnie chodzi przede wszystkim o odblokowanie pewnych kanałów i możliwości.

Wyobraźmy sobie zatem dwa scenariusze - odwołanie i brak odwołania ministra.

W przypadku odwołania ministra - otwarte zostaje pytanie, kto miałby go zastąpić na tym stanowisku. Zwykle w pierwszej kolejności spogląda się na jego współpracowników czyli wiceministrów. W przypadku Antoniego Macierewicza mamy do czynienia z ciekawą postacią Tomasza Szatkowskiego, który przygotowany do tej roli został przez samych amerykanów. Co ciekawe, pan Tomasz pełniący obecnie obowiązki podsekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej na zaproszenie Departamentu Stanu USA odbył program stypendialny.


Myślę, że niewiele osób w Polsce dostąpiło zaszczytu zaproszenia na program stypendialny Departamentu Stanu mając jednocześnie doświadczenie w komisji weryfikacyjnej WSI. Jeszcze bardziej zastanawia mnie nagły zwrot w karierze i w zainteresowaniach naszego przyszłego ministra, który w latach 2006–2008 zasiadał w Radzie Nadzorczej, a w 2007 był wiceprezesem Bumaru. Jednak już od 3 listopada 2009 do 18 grudnia 2009 pełnił obowiązki prezesa TVP.

Specjalnie wybrałem zdjęcia z oficjalnych publikacji Ministerstwa Obrony Narodowej, na których pana Tomkach widać wyraźnie, aby nie zasłaniały go czyjeś plecy.


Założyciel fundacji Narodowe Centrum Studiów Strategicznych jest bliskim współpracownikiem, a złośliwi powiedzieliby "wychowankiem", amerykańskiego ośrodka STRATFOR nazywanego powszechnie "cieniem CIA". Jego notki biograficzne zniknęły z wyszukiwarek internetowych, jednak jak powiada społeczność Wykopu - w sieci nic nie znika. Żona Ci zapomni a Internet - nigdy.

Gdy cofniemy się bowiem do archiwum 2014 roku, znajdziemy takie o to informacje o naszym kandydacie na Ministra Obrony Narodowej ...

(źródło : https://web.archive.org/web/20140912053103/http://ncss.org.pl/o-nas/prezes-zarzadu-tomasz-szatkowski.104)

Mielibyśmy zatem człowieka na stanowisku, o którym amerykanie mogliby śmiało powiedzieć : to sprawdzony sojusznik, taki "swój człowiek".

Po przeczytaniu tak pięknego i bajecznego życiorysu zacząłem zastanawiać się, skąd John Landis czerpał swoje inspiracje do filmu "Szpiedzy tacy jak my" (1985r). Nota bene, świetny film - polecam.

Wróćmy jednak do tematu. Tomasz Szatkowski zasłynął w przestrzeni publicznej po wypowiedziach na temat potencjalnego użycia broni jądrowej przeciwko Rosji. Szczerze mówiąc wolałbym, aby nasza polityka zmierzała do zmniejszenia napięcia pomiędzy Rosją a Unią Europejską, a nie nowego wyścigu zbrojeń, a już z całą pewnością unikałbym konfrontacji przy użyciu broni jądrowej. Nie jestem przekonany, czy Tomasz Szatkowski jest najbardziej odpowiednią osobą na stanowisko Ministra Obrony Narodowej. No, ale to ja, zwykły obywatel, co ja tam mogę wiedzieć o wielkim świecie.


Rozważmy teraz scenariusz odwrotny - czyli minister Antoni Macierewicz uzyskuje wotum zaufania. Rozmowy z USA, w których pada argument dotyczący troski o naszą demokracje zostaje skwitowany krótkim stwierdzeniem : minister otrzymał tydzień temu potwierdzone wotum zaufania od parlamentu. Jego pozycja jako negocjatora przy stole jest w takim kontekście w sposób oczywisty silniejsza.

Czy nie o to tutaj chodzi ? No, chyba, że za plecami ministra dzieje się coś, czego on jeszcze nie widzi.

- Jarosław Narymunt Rożyński

ps. proszę mnie nie straszyć w mailach kontrwywiadem, bo to dziecinne, a wszystkie te informacje są powszechnie dostępne w internecie. Skoro ja to widzę i potrafię wyciągnąć proste wnioski, to widzą to również "oni". I "tamci" też.
ps2. powodzenia Szatek ;) "Polska wstaje z kolan" ...

[źródła]

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/bron-nuklearna-w-polsce-sprzeczne-opinie-ekspertow-i-politykow,600648.html
http://niezalezna.pl/73640-nowy-temat-mainstreamu-bron-jadrowa-co-powiedzial-wiceminister-co-oni-uslyszeli
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Polska-bedzie-miala-dostep-do-broni-nuklearnej-Szatkowski-w-MON-trwaja-nad-tym-prace,wid,18025519,wiadomosc.html?ticaid=1173ad
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1554003,Bron-atomowa-w-Polsce-Jest-oficjalna-odpowiedz-ministerstwa-obrony
http://wiadomosci.onet.pl/polska-pracuje-nad-dostepem-do-broni-jadrowej-oswiadczenie-mon/zc70ye
http://wyborcza.pl/1,75968,19302536,polska-pis-atomowa.html
http://wpolityce.pl/polityka/274179-polska-bedzie-zabiegac-dostep-do-broni-jadrowej-ministerstwo-obrony-narodowej-rozwazamy-to
http://www.tvp.info/22948798/mon-nie-ma-rozmow-o-broni-atomowej-na-terenie-polski
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1643381,1,bron-atomowa-w-polsce-pis-spalilo-ten-pomysl-na-wstepie.read
http://www.fronda.pl/a/czy-polska-bedzie-miala-wreszcie-bron-jadrowa,61717.html
http://mon.gov.pl/ministerstwo/kierownictwo/podsekretarz-stanu-tomasz-szatkowski/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Szatkowski
http://www.polskatimes.pl/artykul/182264,prezes-tomasz-szatkowski-lojalny-zolnierz-partii-pis,id,t.html
http://www.nowakonfederacja.pl/author/tomasz-szatkowski/
http://wyborcza.pl/1,75398,19192909,kownacki-i-szatkowski-ida-do-mon.html
http://tv-trwam.pl/film/polski-punkt-widzenia-tomasz-szatkowski-4
http://www.europeanleadershipnetwork.org/tomasz-szatkowski_2412.html
http://www.globsec.org/globsec2016/panellist/tomasz-szatkowski-1
http://cybersecforum.pl/ff-portfolio/tomasz-szatkowski/