Jarosław Narymunt Rożyński

Armenia ustawia Iskandery

7 wrzesień 2016r

Zastanawiam się, jak się dzisiaj czują ludzie w Turcji, gdy tuż po informacji o przyjaznych stosunkach pomiędzy Rosją a Turcją, okazało się, że Rosja zainstalowała wyrzutnie pocisków balistycznych Iskander w sąsiadującej z Turcją Armenii. Tym samym państwo graniczące z Turcją stało się pierwszym na świecie zagranicznym użytkownikiem tego systemu. Nie Iran, nie Syria i nie Chiny, lecz licząca 3mln ludzi Armenia, której stolica Erewań była w czasach ZSRR symbolem źródła nierzetelnych informacji.

Czy będzie wojna? Radio Erewań odpowiada: Wojny nie będzie. Będzie taka walka o pokój, że kamień na kamieniu nie zostanie.

Czy będzie pokój między Turcją a Rosją ? Tak ! Rosja na pogłębienie pokoju między Rosją a Turcją instaluje broń jądrową tuż pod nosem Turcji. Żeby było bliżej do Ankary ? Niekoniecznie. Stolica Turcji już teraz znajduje się bowiem w zasięgu pocisków umieszczonych na Krymie. Czy jest to zatem plan B ? Również nie wygląda na to.

Po co zatem Federacja Rosyjska wykonała taki ruch ? Co znajduje się w zasięgu tych pocisków ?

Ankara - to zdecydowanie za daleko. Jeżeli zasięg pocisków 9K720 Iskander-K R500 wynosi około 500km to Ankara znajduje się poza ich zasięgiem. Dopiero pocisk Kalibr z wyrzutni Iskander-M o zasięgu 2000km obejmuje teren stolicy Turcji. Przyjmijmy zatem, że jest to pierwsza, ważna możliwość - celem było uchwycenie stolicy państwa NATO w zasięg własnej broni jądrowej.

Czy celem może być Gruzja ? Nie można wykluczyć takiej możliwości, aczkolwiek jest to mało prawdopodobne. Praktycznie cała Gruzja "przykryta" jest zasięgiem broni, która znajduje się na północ od Tbilisi. Rosja nie miałaby zatem podstawy do przekazywania tak cennego zasobu na teren innego państwa.

Również Azerbejdżan czy Turkmenistan nie jest celem dla tego typu broni. Obiektów należy zatem poszukać na południu i tutaj otwierają się ciekawe możliwości.

W zasięgu nowych Iskanderów znajduje się teraz nie tylko Izrael, Syria, Irak, Liban, czyli miasta takie jak Mosul, Aleppo, ale również Kirkuk, Bagdad... ale również Iran i jego stolica : Teheran.

Na Bliskim Wschodzie taki ruch z całą pewnością wywołał lawinę przypuszczeń i niepokoju. Przypuszczam, że na odpowiedź państw regionu będziemy czekać bardzo krótko. Rosja swoim postępowaniem naruszyła znacząco równowagę w regionie i będzie to miało daleko idące konsekwencje.

Pozostaje zatem otwarte pytanie : kto pierwszy odpowie ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl