Jarosław Narymunt Rożyński

Amerykańska gra w dobrego i złego policjanta

7 stycznia 2017r

Rosjanie najwyraźniej nie widzą jeszcze tego, że USA bawią się nimi jak kot przerzucający myszkę z łapki do łapki. Media szumią o tym, jak ciepło pod ich adresem wypowiada się Donald Trump, podczas gdy w tym samym czasie Kongres nakłada kolejne sankcje na Rosję.

Prawda jest bowiem taka, że Amerykanie są już bardzo blisko zduszenia Rosji za pomocą jej własnej gospodarki. USA chcą to jednak zrobić w sposób maksymalnie łagodny, tak aby duszenie niedźwiedzia nie przekształciło się w otwarty konflikt. Ponieważ ryzyko w tej rozgrywce jest bardzo wysokie - wszelkie działania podejmowane są przy jednoczesnym uśmiechaniu się do Rosji i zapewnieniu, że będziemy teraz budować nowe, partnerskie relacje.

Amerykanie prowokują w tej chwili Rosję do zajęcia Ukrainy i Białorusi. Ten ambitny cel ma za zadanie przede wszystkim zwiększenie zobowiązania finansowego wobec nowych podmiotów. Amerykanie wierzą bowiem,że Rosja ma gospodarkę nie wydolną i połknięcie Ukrainy będzie dla nich bezpośrednią przyczyną "pękniecia gospodarki". Taka strategia była opisywana praktycznie przez wszystkie amerykańskie ośrodki studiów geopolitycznych od 2004 roku.

Rosjanie jeszcze naprawdopodobniej nie widzą tego, albo po prostu liczą, że mają Donalda Trumpa w garści.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl