Jarosław Narymunt Rożyński

Absurdy anty-ukraińskie

11 lipca 2016r

Media społecznościowe zalewane są rosyjską propagandą, która charakteryzuje się antysemityzmem i próbą nastawienia Polaków przeciw Ukrainie i odwrotnie. Jednakże doświadczenia historyczne nauczyły nas, że nie wolno nam poddawać się tej presji. Niektóre elementy tej rosyjskiej dezinformacji są tak absurdalne, że budzą uśmiech politowania na twarzy odbiorców.

Przyzwyczailiśmy się już do masowych komentarzy łamaną polszczyzną pod polskimi portalami. Zwykle wychwalają one Rosję i Putina rozpisując się o niesprawiedliwości społecznej w Polsce i na Ukrainie. Tymczasem Rosja póki co może jedynie pomarzyć o takich swobodach obywatelskich jakie panują w naszych krajach.

Oczywiście, pomiędzy Polską a Ukrainą istnieje trudna historia, podobnie jak pomiędzy Niemcami i Francją, Hiszpanią i Anglią etc. Jednakże w świecie zglobalizowanej gospodarki nie ma miejsca na stawianie trudnej histori jako uzasadnienia do tworzenia nowych konfliktów. Przeciwnie - szuka się porozumienia i wspólnej przyszłości, która może przynieść korzyści obu stronom.

Ewenementem na tym polu jest Federacja Rosyjska, która "graniczy z kim chce", ale de facto nikt nie chce graniczyć z Rosją. Trzeba bowiem zadać jasno pytanie - czy Rosja ma w ogóle dzisiaj jakichkolwiek przyjaciół czy też powoli staje się wasalem Chińskiej Republiki Ludowej ?

Polacy, Ukraińcy, Litwini i Białorusy mają doskonałą świadomość, że skoro Wielka Brytania potrafiłą w trosce o własne bezpieczeństwo utworzyć wspólnotę Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii, to nic nie stoi na przeszkodzie, by przewrócić Rzeczpospolitą. Zrealizowanie takiego nieuchronnego sojuszu w obronie przed agresją rosyjską czy niemiecką jest jedynym, nieuchronnym rozwiązaniem. Stawia to w tym momencie państwa naszego regionu w centrum zainteresowań gospodarczych i militarnych zarówno Stanów Zjednoczonych, jak również Chin oraz Bliskiego Wschodu.

Na nic zatem te prymitywne memy, antysemickie okrzyki, pro-rosyjskie westchnienia o wspólnej, słowiańskiej kulturze. Współczesna Rosja, ma więcej wspólnego z Islamem i Azją, niż z Europą. Natomiast genetycznie, jest to twór bardzo daleko odległy od Słowian. Bliższe są im dzikie plemiona na stepach Azji, niż europejskie przedmieścia kultury.

Żałosne są zatem próby sensacji, gdy jeden człowiek z ponad 40 milionowego narodu Ukrainy krzyknie coś antypolskiego. Podobnie jak w Polsce, również na Ukrainie nie brakuje oszołomów, malkontentów i ludzi zagubionych w otaczającej rzeczywistości. W każdym kraju istnieje pewien margines, również w Polsce i również na Ukrainie. Jednak nie determinuje on jakości życia społecznego całego narodu.

Dodam więcej, to przecież właśnie z Polski na salony europejskie wypłynął wariat krzyczący w Parlamencie Europejskim, że Unia Europejska musi być zniszczona. Po absurdalnych obietnicach o zniszczeniu Unii Europejskiej pozostały puste słowa oraz zwykły wstyd całego narodu przed europejską opinią publiczną.

Warto zatem różnego rodzaju incydenty propagandowe ignorować i nie tracić czasu na wypociny i absurdy rosyjskich myśli politycznych.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl