Jarosław Narymunt Rożyński

PIS policzy głosy

11 kwiecień 2017r

Nie ważne kto na kogo głosował, ale kto policzy głosy. Ta zasada wydaje się być dzisiaj jeszcze bardziej aktualna w obliczu planowanych zmian przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi. Rządząca partia narodowo-socjalistyczna nie ukrywa, że nie odda władzy i nie będzie podlegać demokratycznym mechanizmom kontroli.

Wśród proponowanych zmian znalazły się takie kwiatki jak likwidacja Państwowej Komisji Wyborczej, nowy system liczenia głosów, komisje dyscyplinarne nad komisjami liczącymi głosy oraz wiele innych. Nie znajdziemy w nich informacji o kamerach rejestrujących czy metodach weryfikacji, lecz szereg mechanizmów, które de facto mają zapewnić wyprodukowanie określonego wyniku. W tym celu zaplanowano również zmienione zasady działania Krajowego Biura Wyborczego, które miałoby zostać powiększone o wybrane stowarzyszenia i przedstawicieli komitetów wyborczych. Jednym słowem zmiany na wzór komunistycznych rad i komisji nadzorujących jedyny słuszny kierunek zmian politycznych.

Trzeba przyznać, że opozycja jak i samorządy wyraźnie nie dostrzegają zagrożenia, z którym mamy do czynienia. Przeciwnie, wyraźnie widać, że opór stopniowo słabnie, a w kolejce zaczynają ustawiać się kolejni politycy zabiegający o przychylność partii rządzącej. Pozostaje na koniec uśmiechnąć się nad losem koalicjanta, gdy partia mówi o całkowitej likwidacji JOW. Nagle okazało się, że pyskująca kurtyzana straciła już resztki iluzji, opadła też zasłona dymna i dziś nikt już nie ma wątpliwości, kto jest sponsorem, a kto kurwą w tym politycznym duecie.

Nie ulega wątpliwosci, że reakcją społeczeństwa będzie odmowa udziału w tych wyborach. To natomiast przyniesie efekt przeciwny do oczekiwanego, czyli zapewni jeszcze większe "zwycięstwo" partii narodowo-socjalistycznej. Samozwańczy dyktator doskonale zdaje sobie sprawę, że dopóki będą pieniądze na świadczenia socjalne, dopóty jego władza będzie trwać praktycznie bez ograniczeń.

Uśmiech politowania budzą komentarze polityków przytakujących ideologii faszystowskiej, iż w czasie rewolucji nie ma czasu na sentymenty. Rewolucja, jakby ktoś o tym zapomniał, w pierwszej kolejności pożera swoje własne dzieci. Natura nie zna pustki.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl