Jarosław Narymunt Rożyński

Ja - Bastarn

12 listopada 2015r

Przez ostatnie kilka miesięcy intensywnie badałem swoje pochodzenie. W związku z tym wziąłem udział w kilku projektach i badaniach DNA, które umożliwiały potwierdzenie lub zanegowanie mojego pokrewieństwa z potomkami Giedymina. Pierwsze testy DNA zostały wykonane przez Instytut Genetyki Sądowej w Bydgoszczy. Druga seria była o wiele bardziej skomplikowana oraz czasochłonna i została zrealizowana m.in. dzięki współpracy dr. Andrzeja Bajor oraz firmy Gene by Gene LTD. z siedzibą w USA. Dr. Anrzej Bajor prowadzi projekt badania genotypu potomków Rurykowicza w tym również jego bliskiego kuzyna - Giedymina. Na podstawie otrzymanych próbek DNA dokonuje się porównania z innymi osobami, których pochodzenie i pokrewieństwo z Giedyminowiczami nie budzi wątpliwości. Wyniki badań dostępne są na stronie internetowej projektu i w większości przypadków - udostępniane opinii publicznej.

Celem badania było uzyskanie odpowiedzi na wiele pytań.

Czy Rożyńscy, Różańscy i Różyńscy to jedna i ta sama rodzina ? Okazuje się, że nie - przynajmniej nie wszyscy. Nie tylko Rożyńscy nie są spokrewnieni z Różyńskimi, ale również często - z innymi Rożyńskimi i Różyńskimi. W obrębie tej samej rodziny nazwiska zmieniały "ó" z "o" czasem nawet wielokrotnie. Dla przykładu : znam przypadki, gdzie dwie siostry mają odmienne nazwiska (Rożyńska/Różyńska). Najczęściej wynika to albo z pomyłek urzędniczych, albo z zaniedbania, albo z zamętu w powojennej historii Polski. Jednocześnie udało się z całą pewnością stwierdzić, że Rożyńscy, Różyńscy i Różańscy - to w większości zupełnie osobne rodziny.

Czy Rożyńscy lub Różyńscy to Ci sami Rużyńscy spod Wołynia, o których mówią kroniki Ukraińskie ? Tak, ale... nie wszyscy i zazwyczaj wyłącznie od strony matki. Do dzisiaj nie udało się znaleźć pokrewieństwa w linii męskiej pomiędzy Rożyńskimi lub Różyńskimi zamieszkałymi w Polsce, a tymi zamieszkałymi na Ukrainie (terenach byłej Rzeczypospolitej przed II Wojną Światową). Oznacza to najprawdopodobniej, że kobiety z tymi nazwiskami zachowały dla swoich dzieci swoje nazwiska, nie nadając im nazwiska ojców. Najczęściej były to małżeństwa mieszane : polsko-niemieckie lub ukraińsko-niemieckie. W większości przypadków chodziło oczywiście o uniknięcie represji ze strony okupanta.

Czy Rożyńscy lub Rożyńscy są spokrewnieni z Wielkim Księciem Litewskim Giedyminem ? Zgodnie z najnowszymi wynikami badań - Giedyminowicze powinni posiadać haplogrupę N1C1. Na podstawie badania mojego DNA udało się ustalić, iż moja haplogrupa to R1B1A2. Dokładniej mówiąc, jest to R1-M269. Jest to gotycka haplogrupa, która powiązana jest prawdopodobnie z Bastarnami żyjącymi na terenie dzisiejszego Pomorza (Kaszub). Oznacza to zatem, iż najprawdopodobniej nie jestem spokrewniony ze strony męskiej z Narymuntem, synem Giedymina, ani również ukraińskimi hetmanami z nazwiskiem Różyński/Rużyński. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku innych, znanych mi rodzin z podobnym nazwiskiem. Jak do tej pory nie udało się znaleźć osoby w rodzinach Rożyńskich, Rużyńskich lub Różyńskich z DNA zbliżonym do Giedymina. W zdecydowanej większości są to haplogrupy R1A i R1B. Potwierdza to wcześniejsze badania mówiące o tym, że ród Różyńskich od strony męskiej już wygasł znacznie wcześniej.

Bastarnowie (łac. Bastarnae lub Pelucini), zwani też Peucynami - to plemiona wschodnich Gotów, którzy w 410 roku n.e. złupili Rzym. Na ziemiach Pomorza pojawili się znacznie wcześniej zasiedlając m.in. tereny dzisiejszych Kaszub. To stąd Goci rozpoczęli swój triumfalny marsz na południe. Potwierdzają to m.in. wykopaliska prowadzone na poligonie wojskowym w okolicach Nowego Łowicza w woj. Zachodniopomorskim jak również inne prace archeologiczne na terenie całego Pomorza. Część Gotów powędrowała na wschód, część na zachód, a część na południe. Gdy w swojej większości Goci przenieśli się w inne miejsca - ziemie zostały zasiedlone przez Słowian. Tak więc historia rodzin Rożyńskich, Różyńskich i Różańskich jest tak poplątana, jak poplątana jest historia innych rodzin, które przemieszczały się po całej Europie Wschodniej w okresie przedwojennym i powojennym. Chciałbym tutaj wyraźnie podkreślić, że nie miałem wcześniej takiej wiedzy, a wszystkie posiadane przeze mnie dokumenty i materiały wskazywały jednoznacznie na pokrewieństwo z Narymuntem, synem Giedymina - od strony męskiej, a nie żeńskiej. Bez użycia najnowszych technik oraz badań DNA - najprawdopodobniej nie udałoby się ustalić prawdy.

Uważam jednak, że ze względu na wcześniejsze moje publikacje i twierdzenia, jestem winien Państwu te wszystkie wyjaśnienia. Badania DNA oraz badania genealogiczne zakończyły moją długą wędrówkę w poszukiwaniu swoich korzeni.

Jednocześnie chciałbym z całego serca podziękować wszystkim osobom, które pomogły mi w ustaleniu tych faktów oraz wykazały wsparcie w trudnych chwilach dochodzenia do prawdy.

W szczególności chciałbym podziękować : dr. Andrzej Bajor, prof. Andrzej Chodubski, Charles Phillips, Ralph Conrad, Egbert Conklin, Denton Conklin, Francis Stein, Michael Kunkel.

Dziękuję Wam z całego serca.

- Jarosław Narymunt Rożyński,

STANOWISKO DR. ANDRZEJA BAJOR

Jako administrator trzech projektów genetycznych (Rurykowiczów i Gedyminowiczów, Duninów i Polskich Tatarów), a także z-ca administratora dwóch innych (Prusko-Jaćwieskiego i Dowsprungów /gł. ks. Giedroyc/), na podstawie swojego ponad 10 letniego doświadczenia chciałbym stwierdzić, iż powyższe wnioski Pana Jarosława Narymunt-Rożyńskiego mogą być przedwczesne. Pomijam tu kwestię badań genealogicznych, w których Pan Jarosław jest niewątpliwie ekspertem przynajmniej w obrębie własnego rodu. Mnie jednak nie są znane inne wyniki Y-DNA, poza tymi, jakie w ramach własnego testu wykonał Pan Jarosław, osób o nazwiskach Rużyński, Różyński, Rożański itp. Wynik Pana Jarosława, niewątpliwie gocki, moim zdaniem nie ma, lub nie musi mieć nic wspólnego z niemczyzną. Jego przodkiem mógł być wódz któregoś z pruskich plemion walczących właśnie z Niemcami. Mógł on, lub też jego potomek, ożenić się np. z siostrą Narymunta i w ten sposób wejść do jego klanu. Było to w tym czasie powszechne zjawisko w celtyckich klanach francusko-brytyjskich. Wystarczy przejrzeć listę wyników McDonaldów i innych.

Moim zdaniem wymagana jest tu cierpliwość i czekanie na przyszłe wyniki innych mężczyzn. A niewątpliwie też przetestowanie innych mężczyzn o nazwiskach zbliżonych do nazwiska Pana Jarosława.

dr. Andrzej Bajor