Jarosław Narymunt Rożyński

Służba zawodowa to nie etat, błogosławieństwo to nie bezpieczeństwo

24 stycznia 2015r

W wielu artykułach i komentarzach publicystycznych najczęściej pojawia się odnośnik do mojego zarysu programu reformy Służb Zbrojnych oraz pozostałych służb mundurowych. Krytyka najczęściej dotyczy zarówno uposażenia, jak również systemu kontraktowania. Jednocześnie w mediach coraz częściej pojawiają się informację o tym, że czeka nas masowe odejście szeregowych zawodowych z wojska, oraz doświadczonych funkcjonariuszy z policji. W obu przypadkach głównymi przyczynami jest kolejna reforma struktur, systemu emerytalnego oraz również bardzo niskiego uposażenia w stosunku do rosnących zagrożeń i wymagań.

W swoim programie wskazałem, że absolutnie nie do przyjęcia jest sytuacja, gdy żołnierz zawodowy czy policjant po 12 latach służby zostaje odesłany do cywila bez żadnych praw emerytalnych, na takiej samej zasadzie jak stróż nocny. Chciałbym ponownie wyraźnie podkreślić, że w mojej ocenie służba zawodowa to nie jest etat cywilny i w żadnym wypadku nie można tych dwóch rzeczy ze sobą zestawiać i porównywać. Stopień szkodliwości zdrowia, zagrożenia w codziennym wykonywaniu obowiązków, system dyżurów - to zupełnie inny świat niż prawo pracy czy umowy cywilno-prawne. Dotyczy to w równym stopniu żołnierzy zawodowych, policjantów, jak również unkcjonariuszy służb specjalnych.

Zaproponowany przeze mnie system zakłada, że służba zawodowa będzie kontraktowana na okres 20 lat, z jednorazową opcją przedłużenia o następne 20 lat. Jednocześnie maksymalny wiek pełnienia służby zawodowej to 65 lat. Oznacza to, że kontrakt może zostać zawarty tylko przed osiągnięciem 45 roku życia. Oczywiście łatwo przeliczyć, że możliwość zawarcia dwóch kotraktów mają wyłącznie osoby, które rozpoczęły służbę zawodową przed 25 rokiem życia. Tutaj od razu uzupełnię odpowiedzią na stawiane mi pytania - po co 40 latek miałby iść do wojska ? Czy wojsko potrzebuje takich ludzi ? Tak, wojsko czy policja potrzebuje ludzi ze specyficznym doświadczeniem np. z zakresu kryptografii, elektroniki, biologii, chemii, genetyki, znajomości języków obcych itd. Bardzo często oznacza to własnie zapotrzebowanie na ludzi nie tylko z wykształceniem wyższym oraz praktyką zawodową w bardzo wąskiej specjalizacji, ale również z doświadczeniem poza granicami kraju. Polska dzisiaj stoi u progu zagrożenia terrorystycznego i musi również znosić kryteria uniemożliwiające zatrudnienia np. tłumaczy języków Bliskiego Wschodu lub epidemiologów z doświadczeniem w Azji. Zdecydowana większość wpisuje się jednak w standardowy profil żołnierza zawodowego, policjanta, lub funkcjonariusza służb specjalnych.

Drugim kluczowym elementem jest zmiana systemu naliczania praw emerytalnych. Ze względu na to, że w trakcie służby zawodowej człowiek prawie zawsze narażony jest na utratę zdrowia lub życia - uprawnienia emerytalne powinny być naliczane od samego początku pełnienia służby na zasadzie : 1 rok = 2,5% uposażenia emerytalnego. Oznacza to, że po pierwszym kontrakcie, który został rozpoczęty np. w wieku 25 lat, a ukończony w wieu 45 lat - przysługuje 50% "emerytury" wypłacanej co miesiąc niezależnie od dalszego rozwoju kariery zawodowej (praca na etat, działalność gospodarcza, stanowisko w radzie nadzorczej itp.). Jak łatwo przeliczyć, 2x20 lat * 2% = 100% uposażenia emerytalnego. Oznacza to również, że np. w przypadku odejścia ze służby po 30 latach, nadal zachowane zostaje 75% uposażenia emerytalnego. Jednocześnie należy podkreślić, że okres poświęcony na naukę w uczelniach nie powinien być wliczany do czasu pełnienia służby. Jest to naprawdę prosty i skuteczny system, który eliminuje niepotrzebne komplikacje.

Trzecia kwestia, która budzi największe emocje to podniesienie uposażenia wszystkich służb mundurowych do standardów Europy Zachodniej oraz rozbudowa Sił Zbrojnych do 350 000 personelu. W mojej ocenie godne wynagrodzenie osób pełniących słubę zawodową jest kluczem zarówno do kwestii naszego bezpieczeństwa, jak również zwalczania emigracji oraz niżu demograficznego. Wystarczy analiza podstawowych czynników, by zrozumieć, że perspektywa 20 letniej służby zawodowej, w ramach której przysługuje mieszkanie służbowe lub dodatek mieszkaniowy - jest atrakcyjnym czynnikiem dla młodego człowieka szukającego stabilizacji zawodowej oraz możliwości założenia rodziny. W innych artykułach na swoim blogu poddałem analizie budżet państwa na 2015 rok wskazując bezpośrednio z jakich cięć budżetowych można pozyskać środki oraz w jaki sposób można dostosować politykę gospodarczą właśnie do utrzymania tak rozbudowanych struktur Sił Zbrojnych.

Chcesz pokoju - przygotuj się na wojnę !


Jestem również przeciwny tworzeniu paramilitarnych jednostek obrony terytorialnej. Nie jesteśmy krajem górskim jak Szwajcaria czy Górny Karabach ! Polska to nie Krym i nie Ukraina i nie Afganistan. Nie grozi nam wybuch konfliktu na bazie niezadowolenia społecznego mniejszości etnicznych lecz otwarty konflikt zbrojny bez wsparcia ze strony całego NATO, a jedynie być może po kilkunastu tygodniach wyłącznie ze strony USA. Aktualne wiadomości docierające z Ukrainy pokazują, że działanie Rosji daleko odbiega od operacji jakie przeprowadzają Talibowie czy ISIS. Wschodni "separatyści rosyjscy" po prostu ustawiają artylerię przed miastem i prowadzą ostrzał w nocy i o świcie celem eksterminacji zarówno wojska jak i ludności cywilnej. Porywane są kobiety i dzieci, a następnie wywozi się je do "Noworosji" - przy czym nie wiadomo, gdzie jest granica pomiędzy "Noworosją" a Federacją Rosyjską. Jeżdżące krematoria palą zwłoki żołnierzy. Drogi pomiędzy miastami są kontrolowane i minowane, a większość operacji odbywa się ze wsparciem wojsk pancernych. Proszę nie mieć złudzeń - w Polsce nigdy nie pojawią się zielone ludziki (chociaż zamachy terrorystyczne nie mogą zostać wykluczone). Najbardziej prawdopodobny wariant, o którym od lat ostrzegają nas główne ośrodki analityczne zajmujące się geopolityką - to otwarta wojna na terenie Polski, Krajów Bałtyckich, Białorusi i Ukrainy. Nie wykluczone jest również użycie broni jądrowej, dlatego przedstawiciele USA apelowali o "rozciągnięcie frontu" na cały teren byłej Rzeczypospolitej. W pozyskanych rosyjskich analizach i planach strategiczncyh wyraźnie zaznaczono, że Rosja może użyc do 5 uderzeń siłami jądrowymi w cele strategiczne. Użycie większej ilości środków stawia pod znakiem zapytania zarówno obecność Federacji Rosyjskiej na arenie międzynarodowej jak również możliwość odpowiedzi ze strony Chin oraz USA. Jednocześnie ewentualne użycie większej ilości środków stanowi bezpośrednie zagrożenie życia na terenach państw sąsiadujących, w tym Rosji i Niemiec. Należy zatem w przypadku agresji ze strony Rosji - zapewnić sobie możliwość podjęcia działań na terenie Ukrainy, Białorusi, Litwy, Łotwy i Estonii - we współpracy i w porozumieniu z tamtymi Siłami Zbrojnymi.

Już w 2012 roku w trakcie Europejskiego Forum Nowych Idei - Amerykanie apelowali do nas :

George Friedman : "Niech Bóg ma Was w swojej opiece jeżeli tego nie rozumiecie. Skoro początek XX wieku nie przemawia do Waszej wyobraźni - pomyślcie jak dla Polski wyglądał początek XIX wieku."

Wymagana jest tylko odpowiedzialność klasy politycznej za losy swojej Ojczyzny - i to jak się okazuje brak tej odpowiedzialności - jest największą przeszkodą. Doświadczenie historyczne pokazuje, że to właśnie politycy partyjni i inni przedstawiciele klasy politycznej w pierwszej kolejności uciekną za granicę - Naród pozostanie i poniesie ofiarę. Tak było w XX wieku i tak samo w XXI wieku określił to m.in. były Minister Finansów, a przecież rodzina byłego Premiera oraz najbliżsi współpracownicy - również już przenieśli się poza Polskę.

Szanowni państwo - bezpieczeństwo naszej Ojczyzny jest najważniejsze! Nie mają absolutnie żadnego znaczenia w tej chwili projekty zakupu sprzętu w 2026 roku, czy plany pozyskania "zielonej energii' skoro już dzisiaj na Białorusi trwa pełna mobilizacja, Litwa rozdaje ulotki z informacjami jak zachować się trakcie inwazji i okupacji, a na Ukrainie toczy się regularna wojna. Każdy racjonalnie myślący człowiek widzi, że Niemcy i Francja przeciwne są wzmocnieniu Europy Wschodniej w ramach struktur NATO. Wielki szum medialny tworzony jest wokół 1700 żołnierzy NATO, którzy mają odwiedzić Polskę w ciągu całego 2015 roku oraz tzw. "szpicy", która ma nam zapewnić "adekwatną reakcję w stosunku do zagrożenia w przeciągu 45 dni roboczych". Nie wolno nam zaakceptować takiego stawiania sprawy. Absolutnie nie do przyjęcia jest sytuacja, gdy z budżetu państwa przeznaczane są setki milionów złotych na takie cele jak wsparcie społeczności romskiej, promocja wartości unijnych, rewitalizacja ośrodków wypoczynkowych, rozbudowa Sejmu i biur poselskich, a nie ma pieniedzy na utrzymanie Sił Zbrojnych. Szczytem tej sytuacji są ludzie zasiadający w odpowiedzialnych za obronę komisjach sejmowych, wypowiadające się o "czołgach Leonardach" oraz uznające, że w przypadku ataku ze wschodu - Polska jest bezbronna. Absolutnie nie zgadzam się na życie w cieniu wschodnich lub zachodnich sąsiadów.

"Kto nie szanuje armii swojej - będzie musiał szanować obcą!" - Sun Tzu

Moi kochani ! Ja tego nie piszę i nie proponuję po to, aby zyskać na popularności. Musimy wykazać się odpowiedzialnością! Ja również jestem ojcem dwóch małych dzieci, które kocham całym swoim sercem i nie chcę, aby w przyszłości podzieliły los, jaki spotkał ukraińskie czy gruzińskie dzieci. Jeżeli będzie trzeba - ja również wywiozę moich wspaniałych chłopaków za granicę, a sam wrócę by bronić swojej Ojczyzny. To nadal jest nasz jedyny dom, nasza jedyna Polska. Pisałem o tym w zeszłym roku, zanim kolejne wybory zamieniły się w plebiscyt demokracji telewizyjnej. Nadchodzące miesiące stawiają przed nami wybory, od których zależy przyszłość Polski i przyszłość kolejnych pokoleń. Jeżeli nie wykażemy się odpowiedzialnością za naszą Ojczyznę i za przyszłe pokolenia , a pozostały czas będziemy tracić na jałowe spory polityczne oraz przedkładanie interesów partykularnych grup społecznych ponad bezpieczeństwo państwa - czeka nas kolejny okres cierpienia i okupacji przez kolejne dekady.

Do 1918 roku nie było nas na mapie Europy, od 1939 do 1945 była II Wojna Światowa, od 1945 do 1989 zmagaliśmy się z czerwoną okupacją, zaznaliśmy zaledwie 32 lata względnego spokoju w ciągu całych 100 lat XX wieku. W historii Polski od 1025 roku nie istniał okres 75 lat bez dużego konfliktu z innymi państwami. Od 1945 roku do 2015 roku minęło 70 lat. Nadchodzące wybory prezydenckie i parlamentarne zadecydują zatem przede wszystkim - czy zdołamy utrzymać swoją wolność i suwerenność. Czy naprawdę nie chcemy i nie potrafimy zabezpieczyć się przed powtórką z historii w XXI wieku ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,

Autorem prac graficznych jest pan Jakub Kowalczyk. Zachęcam do odwiedzania portfolio pod adresem :
http://jakubkowalczyk.deviantart.com/gallery/?offset=0