Jarosław Narymunt Rożyński

Niemcy niszczą polską gospodarkę

18 stycznia 2015r

Od dnia 1 stycznia 2015 roku na terytorium Republiki Federalnej Niemiec obowiązuje nowa ustawa o płacy minimalnej. Regulacja ta obowiązuje nie tylko niemieckich pracodawców, ale również firmy delegujące pracowników do pracy na terenie Niemiec. Innymi słowy chodzi o to, aby niezależnie od tego gdzie mieści się siedziba zatrudniającej firmy, zawsze przestrzegano niemieckich przepisów o płacy minimalnej, która wynosi obecnie 8,50 euro za godzinę. Jeśli obowiązek nie będzie spełniony, to spedytor lub logistyk odpowiada tak, jak poręczyciel za uregulowanie zaległych składek na ubezpieczenie społeczne odprowadzanych od wynagrodzenia, a na dodatek może zostać ukarany grzywną. Jest to pierwsza jawna ingerencja na tak dużą skalę niemieckiego rządu w umowy zawarte przez strony trzecie, czyli pracodawcę i pracownika zawierających umowy poza terytorium Niemiec.

To co w pierwszej chwili wydawało się absurdalne i niewyobrażalne, stosowanie niemieckich przepisów prawa w Polsce, od 2015 roku jest faktem. Niemcy w otwarty sposób niszczą Polski przemysł transportowy.

W jaki sposób rząd niemiecki zamierza egzekwować i weryfikować umowy ? Wynagrodzenie minimalne powinno zostać wypłacone pracownikowi w terminie wynikającym z umowy o pracę, jednakże nie później niż do końca miesiąca następującego po miesiącu w którym pracę świadczono (decydująca jest przy tym data ostatniego dnia pracy banku Frankfurt nad Menem). Oznaczałoby to, że w jakiś sposób miałaby zostać przeprowadzona weryfikacja tych umów oraz przelewów pieniężnych. Trudno bowiem wyobrazić sobie, żeby Państwowa Inspekcja Pracy weryfikowała polskie umowy o pracę pod kątem zgodności z przepisami niemieckimi. Opóźnienie płatności wynagrodzenia minimalnego stanowi wykroczenie podlegające grzywnie (par. 20-21 ust. 1 pkt. 9 MiLoG). Ustawa za naruszenie zarówno terminu wypłaty wynagrodzenia, jak i jego ustawowej wysokości przewiduję surową karę, która może wynieść nawet do 500.000 euro czyli 2,2mln złotych. Otwiera to kolejne pytanie - czy to oznacza, że pracodawcy w Polsce będą płacić kary niemieckiemu fiskusowi ? Dodać jeszcze należy, że zgodnie z par. 15 ustawy MiLoG przewiduje się ponadto obowiązek współdziałania pracodawców przy kontroli realizacji wynikających z ustawy o płacy minimalnej. Sankcją za brak współdziałania w tym zakresie jest grzywna do 30.000 EUR.

Według przepisu par. 20 MiLoG za czas pracy kierowcy na terenie Niemiec trzeba płacić min. 8,50 EUR. Kierowca w ciągu 7 dni od wykonania pracy w RFN musi udokumentować ten odcinek czasu pracy, karta kierowcy /tarczka nie wystarczy bo nie notuje czasu przejścia granicy do/od Niemiec. Dokumentację trzeba zachować przez 2 lata.

Proszę zauważyć, że niedochowanie obowiązku udokumentowania oraz prowadzenia potwierdzeń czasu pracy i ich przechowywania zagrożone jest grzywną do 30.000 EUR / podst. Pr. Par. 21 ust. 1 pkt. 7 i 8 MiLoG/. Organem właściwym do przyjmowania zgłoszeń i kontroli jest Dyrekcja Zachodnia Służby Celnej i jej pion ds. kontroli legalności zatrudnienia.

Polscy przedsiębiorcy oczywiście już znaleźli rozwiązanie tego problemu. Jeżeli kierowca jest samozatrudniony, czyli samodzielnie prowadzi działalność gospodarczą, to w sposób dowolny może on ustalać wysokość kwoty jaką wynegocjucje ze zleceniodawcą.

Niemcy jednak mają świadomość elastyczności polskich przedsiebiorców i powołują się na inne przepisy, które mówią, że osoba samodzielnie prowadząca działalność gospodarczą musi swobodnie dysponować swoim czasem pracy. W przeciwnym razie chodzi o „Samodzielność pozorna” i jest to traktowane jako „praca na czarno” w sensie par. 1 SchwarzArbG. Poza tym zapowiedziano już utworzenie centralnego rejestru ukaranych pracodawców, co ma w konsekwencji doprowadzić do utrudnienia dostępu do zleceń firmom spoza Niemiec. W maksymalnym stopniu ma to utrudnić w Niemczech korzystanie z usług firm zarejestrowanych poza Niemcami.

15 stycznia 2015 r. podczas Międzyokręgowej Konferencji Zawodowej Przewoźników Drogowych w Białej Podlaskiej powstał Komitet Protestacyjny Przewoźników Drogowych. Zgromadzeni tam przedstawiciele branży uznali, że reakcja administracji państwowej na negatywne zjawiska dotykające branżę nie jest wystarczająca.

Polska Agencja Prasowa uzyskała informację ze źródeł w KE, że w Brukseli trwa sprawdzanie, czy niemieckie przepisy są zgodne z prawem unijnym. Komisja może też w przyszłym tygodniu rozpocząć tzw. procedurę "Pilot", w ramach której komunikuje się z państwami członkowskimi aby wyjaśnić problemy dotyczące zgodności prawa krajowego z prawem UE. Jest to wstęp do wszczęcia procedury o naruszeniu prawa unijnego, której finałem może być skarga do Trybunału Sprawiedliwości UE.

W dniu 21 stycznia 2015 roku sprawa ta będzie głównym tematem spotkania premier Ewy Kopacz z kanclerz Angelą Merkel. Jednocześnie sprawą niemieckich przepisów zajęła się już Komisja Europejska.

Donald Tusk jak do tej pory nie odniósł się do sprawy.

- Jarosław Narymunt Rożyński,

źródła :
1/ PAP
2/ http://www.pspdgdynia.pl/?q=node/708
3/ http://zmpd.pl/aktualnosc.php?akt_id=806
4/ http://www.spft.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=202:polscy-przewonicy-a-paca-minimalna-w-niemczech-&catid=40:aktualnosci&Itemid=96
5/ http://transportowy-blog.pl/milog-czyli-niemieckie-wynagrodzenie-minimalne-kontra-polski-transport/
6/ http://www.pks-sa.com/pl/aktualno%C5%9Bci/branzowe/431,czy-8-5-euro-h-zabije-twoja-firme
7/ http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/846776,niemiecka-placa-minimalna-namieszala-w-transporcie.html
8/ http://www.trans.eu/pl/aktualnosci/niemiecka-placa-minimalna-dla-polskich-kierowcow
9/ http://www.hga-com.at/index.php/pl/blog/item/243-od-1-stycznia-2015-nowa-ustawa-w-niemczech-milog-wynagrodzenie-minimalne-w-wysokosci-8-5-euro-za-godzine-pracy

- Jarosław Narymunt Rożyński,