Jarosław Narymunt Rożyński

Nasze kochane Anioły !

31 grudnia 2014r

Z pewnością wszyscy zgodzicie się ze mną, że kobiety w Polsce są najpiękniejsze, najbardziej inteligentne, czarujące, pełne wdzięku i z największym sercem. Matka Polka jest symbolem szacunku polskich mężczyzn do polskich kobiet i stanowi ewenement na skalę światową. To nasz własny, jedyny w swoim rodzaju, ósmy cud świata. Polskie kobiety są wzorem piękna, miłości, pracowitości, macierzyństwa i odpowiedzialności. Niestety nie zawsze o tym pamiętamy i nie raz zdarza się, że przypominają nam o tym obcokrajowcy. Całkowicie niezrozumiały jest brak szacunku jaki od lat towarzyszy kobietom najdzielniejszym z dzielnych, najcierpliwszym z cierpliwym, najwstanialszym ze wspaniałych, czyli po prostu polskim pielęgniarkom. To nie nasz ojciec i nie nasza matka, lecz właśnie one pierwsze dotykają nas gdy przychodzimy na świat i to własnie one ostatnie dotykają naszego ciała, serca i duszy, gdy odchodzimy z tego świata na zawsze.

Od 25 lat polskie pielęgniarki walczą o godne warunki pracy i płacy. Pogarszające się z roku na rok warunki powodują, że coraz mniej pielęgniarek przypada na coraz większą liczbę pacjentów. Jest to zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów. Jednoczesnie bezlitośnie wykorzystuje się dobre serce kobiet, które ze wszystkich sił pracują w szpitalach i przychodniach, starając się pomóc wszystkim chorym i cierpiącym, chowając nie raz własną dumę w kieszeni. Dla nich zawsze życie i zdrowie drugiego człowieka jest najważniejsze. Ważniejsze nawet od własnego, bo któż inny zgodziłby się na tak ciężką pracę w tak niegodnych warunkach ?

Niestety nie można dobrego słowa powiedzieć o politykach partyjnych wszystkich opcji, którzy od lat nie okazują tego szacunku i troski nie tylko pacjentom, ale przede wszystkim tym ludziom, którzy przy pacjentach są najbliżej. Protesty pielęgniarek towarzyszą wszystkim rządom i wszystkim partiom politycznym od 25 lat. Protesty pielęgniarek mają miejsce w całym kraju praktycznie rok do roku. Jednocześnie z roku na rok coraz bardziej staliśmy się odporni na te protesty, a media głównego nurtu poświęcają im coraz mniej uwagi. O wielkim honorze i sumieniu pielęgniarek świadczy kolejny fakt : protesty odbywają się tylko w dniach wolnych od pracy, a nigdy w szpitalach nie ma sytuacji, gdy wszystkie pielęgniarki protestują. Zawsze ktoś zajmuje się pacjentem, nawet gdy ich koleżanki walczą o godne warunki zatrudnienia. Są jak naszymi prawdziwymi aniołami - stróżami. Takimi o jakich śniliśmy, gdy byliśmy dziećmi i takimi o których marzyć będziemy, gdy przemijać będziemy na tym świecie. To tak naprawdę nie dziennikarzom, nie politykom, czy innym grupom zawodowym ufamy najbardziej - lecz właśnie pielęgniarkom, w których ręce tak często oddajemy swoje zdrowie i życie, nie zastanawiając się nawet, że coś mogłoby się tym razem nie udać.

Proszę pamiętać o tym, że praca pielęgniarki to przede wszystkim wyjątkowa odpowiedzialność, cierpliwość i ogromne doświadczenie, które buduje się latami. Polskie pielęgniarki prezentują poziom, który bardzo często daleko wykracza poza umiejętności lekarzy z wieloletnia praktyką w zachodniej części Europy. Jednocześnie za tą wyjątkowo trudną i żmudną pracę pielęgniarki w przeliczeniu wynagrodzenia za jedną roboczogodzinę stoją w tym samym szeregu, co emerytowani pracownicy ochrony lub studenci-stażyści w administracji państwowej. Dodatkowo trzeba zauważyć, że praca pielęgniarki bardzo często odbywa się w systemie zmianowym, co wymaga dodatkowego poświęcenia i zrozumienia ze strony rodziny i wielu wyrzeczeń w życiu osobistym. Pielęgniarki bardzo często, aby zaspokoić potrzeby życiowe swojej rodziny pracują po 280 i więcej godzin w miesiącu, co przy 21 dniowym miesiącu pracy daje średnio ponad 13 godzin na dobę!

Praca pielęgniarki nie jest pracą dla każdego człowieka. Trzeba być Aniołem, urodzić się ze skrzydłami, by pomimo tych wszystkich przeciwności losu zawsze przedkładać zdrowie i życie drugiego człowieka ponad wszystko inne.

Mieliśmy już wiele protestów, białe miasteczka, głodówki, akcje społeczne... i nic! Nadal nie szanujemy tej krytycznej dla zdrowia naszego państwa grupy zawodowej liczącej ponad 300 tysięcy osób. Pielęgniarki to przecież również matki, żony i kochanki, które mają prawo jak każdy inny człowiek do godnego życia. Nie możemy nadużywać ich miłości do każdego człowieka, bo to po prostu jest nie godne, nie ludzkie, nie uczciwe nie tylko wobec tych wspaniałych kobiet, ale również wobec naszych bliskich i nas samych. Przecież wszyscy chcemy, aby pielęgniarki były wypoczętę, zadowolone z pracy, nie obciążone stresem i przepracowaniem, tak aby mogły najlepiej jak to możliwe zająć się wszystkimi pacjentami.

Dlaczego od tylu lat politycy nie znajdują środków finansowych na pomoc pielęgniarkom, a znajdują na kampanie wyborcze, spoty promujące rocznice wydarzeń politycznych, koncerty muzyczne, budowy stadionów, muzeów i dworców z własnym imieniem ?! Dlaczego znalazły się pieniądze na kilkukrotne odbudowanie spalonej tęczy, na promowanie gender, na obiady u Sowy, na sprowadzanie przez ambasady kubańskie cygara dla szefa, na podwyżki w ZUS, na nowe limuzyny dla urzędników, a nie ma pieniędzy na godne wynagrodzenie, szkolenie i opiekę dla pielęgniarek, w których ręce nie raz składamy nasze własne życie oraz życie naszych dzieci, wnuków, rodziców, dziadków ?

Ta sytuacja musi się zmienić! W każdym państwie istnieją przecież priorytety, a życie i zdrowie obywateli powinno być pierwszym i najważniejszym elementem na tej liście. Nie doceniamy tego, jak wiele zawdzięczamy na codzień pielęgniarkom, polskim aniołom, które każdego dnia pracują w szpitalach i przychodniach w całej Polsce. Nie doceniamy tego wielkiego daru, jakim nas na codzień obdarzają. Nie doceniamy ponieważ nigdy nie zastanawialiśmy się, co będzie się działo, gdy tych wspaniałych kobiet, tych wspaniałych aniołów po prostu nagle zabraknie. Musimy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że one również mają swoją godność, cierpliwość i wytrzymałość. Musimy wymusić na naszej klasie politycznej konkretne działania, zanim będzie za późno, zanim skończy się cierpliwość, zanim skończy się wytrzymałość i miłość naszych pielęgniarek.

Obyśmy nigdy nie doczekali dnia, gdy płaczące anioły odlecą za morze.

- Jarosław Narymunt Rożyński,