Jarosław Narymunt Rożyński

Przez Polskę i Białoruś wieje wiatr z zachodu

20 grudnia 2014r

W mediach głównego nurtu pojawiły się artykuły o tym, że Białoruś winduje stopy i ogranicza sprzedaż dewiz. Spektakularne tytuły zaczynają się najczęściej od słów "w sklepach panika" lub "wykupują w panice meble, telewizory i lodówki". Polacy klikają w nagłówki, odczekają swoje 2 minuty reklam zanim zobaczą 2 zdjęcia i pięć zdań ułożonych przez gimnazjalistę, po czym pośmieją się pod nosem jak to tym na Białorusi źle, a nam w Polsce dobrze. Po czym nagle przypomina się, że pół-kilo karpia w hipermarkecie po 6zł, a pierwsze 100 choinek jest gratis, a tu przecież zaraz 5 rano dochodzi więc pora wyłączyć komputer i pobiec ustawić się w kolejce zanim chytra baba zwinie nam sprzed nosa towar.

Nie da się ukryć, że Polska dzieki wejściu do UE i otwarciu granic na zachód rozwija się lepiej i dynamiczniej niż Białoruś zdominowana przez Rosję. Nie podoba mi się natomiast robienie z naszego sąsiada, z którym łączą nas całe wieki historii - pieska do bicia. Upraszczając - co nam złego zrobiła Białoruś, że tak bardzo jest krytykowana w mediach na każdym kroku ? Dziennikarze w mediach bardzo często robią aluzje do urzędującego Prezydenta Białorusi, a czy naprawdę tak bardzo różni się on on wielu polityków aktualnej klasy rządzącej w Polsce ? Czy to, co teraz dzieje się na Białorusi nie przypomina tego, co tak niedawno miało miejsce w Polsce po transformacji PRL ?

Władze naszego sąsiedniego kraju wprowadziły 30% opłaty w kantorach walut i podwoiły stopę procentową z 24% do 50%. Nie da się ukryć, że ze względu na sytuację w Rosji, również na Białorusi pojawiają się coraz poważniejsze problemy finansowe. Już w tej chwili Białoruś stara się wynegocjować przejście w wymianie handlowej z rubla na dolara lub euro, jak na razie - bezskutecznie. Podjęto również szereg innych działań, które jak do tej pory nie przyniosły pozytywnego efektu.

Do czego to wszystko doprowadzi ? Najprawdopodobniej do wybuchu niepokojów społecznych i przesilenia w kierunku zachodu. Nie da się ukryć, że wieje wiatr zachodni, który przeleciał już przez Polskę i teraz wieje na Ukrainie i Białorusi. Znajdujemy się jednak w takim charakterystycznym miejscu na mapie Europy, że po wietrze z zachodu - zawsze przychodzi ten wiatr ze wschodu. Mam nieodparte wrażenie, że ostatnio zapomnieliśmy o tym i nie przygotowaliśmy się do zimy, która wcześniej czy później - zawsze do nas od wschodu nadchodzi.

- Jarosław Narymunt Rożyński,