Jarosław Narymunt Rożyński

Exodus XXI wieku

16 grudnia 2014r

Exodus to tradycyjne określenie biblijnej Księgi Wyjścia. To także nazwa wydarzenia, jakim było opuszczenie Egiptu przez plemiona hebrajskie. W naszej kulturze exodus najczęściej kojarzy się z masowym opuszczeniem Ojczyzny przez Naród, a jednocześnie jest synonimem wygnania z własnego domu, z własnego państwa. I właśnie do tego nawiązują ostatnie raporty statystyczne wskazujące nie tylko na fakt, że Polskę opuściło już ponad 3 mln mieszkańców, ale również na prognozę, iż jeżeli trend ten się utrzyma - to do 2020 roku z Polski wyjedzie nawet pięć milionów rodaków. Oznacza to zmniejszenie się populacji kraju do niespełna 32 mln mieszkańców, głównie emerytów i rencistów oraz pracowników administracji państwowej.

Dla naszego kraju to katastrofa - takimi słowami skomentowała to p. Ewa Wesołowska na ramach popularnego czasopisma. W podobnym tonie wypowiada się znacząca większośc ekonomistów i socjologów. Niepokojące analizy potwierdziły również badania CBOS z 2013 roku, mimo iż jest to ośrodek wyjątkowo przychylnie współpracujący z koalicją rządzącą. Pozostałe raporty wskazują, że już dzisiaj rzeczywista liczba emigrantów to nie 500 tysięcy czy 600 tysięcy, tak jak podają to media głównego nurtu - lecz około 2,8 miliona obywateli. Większość z nich po prostu nie wymeldowała się ze swojego adresu w Polsce, lecz od dawna już zamieszkuje na stałe poza granicami kraju.

Rząd tłumaczy się, że robi wszystko, aby zniechęcić ludzi do emigracji. Kolejne programy typu "Rodzina na swoim" są jednak tak naprawdę projektami skierowanymi do deweloperów i w żaden sposób nie zmienią sytuacji w sposób korzystny. Nie inaczej mają się kwestie "karty dużej rodziny" i inne tego typu inicjatywy, które tak naprawdę są kolejną próbą zrobienia dobrego interesu wąskiej grupy biznesowej kosztem całego społeczeństwa.

Tymczasem podstawowe problemy i przyczyny emigracji są bardzo proste : ZUS, biurokracja, socjalizm, złe prawo, zły system i ustrój państwa. Dopóki u władzy będzie tkwić pokolenie Solidarności, dopóty w Polsce będzie trwał Exodus. Dla przedstawicieli tego pokolenia najważniejsze jest życie kosztem Państwa i ich obywateli - nie ma dla nich żadnej alternatywy. Dotyczy to w równym stopniu działaczy partii politycznych, jak również pracowników administracji, żołnierzy propagandy zatrudnionych na etatach w mediach głównego nurtu, czy też całej gamy spółek państwowych zatrudniających rodziny działaczy partyjnych.

Dla Polek i Polaków to nie jest kraj, system, wartości z którymi się identyfikują. Polacy nie chcą demokracji partyjnej, dla której sprawy sałatek, związków partnerskich czy ubojów rytualnych są najważniejsze. Polacy nie widzą rownież perspektywy na zmianę, a przecież mówi się, że nadzieja umiera ostatnia.

Rok 2015 będzie rokiem wyjątkowym i przełomowym dla Polski. Wybory prezydenckie i parlamentarne w przyszłym roku określą historię Polski na cały XXI wiek, tak jak wybuch I Wojny Światowej w 1914 roku określił historię Polski w XX wieku i tak samo jak Kongres Wiedeński w 1815 roku określił historię Polski na cały XIX wiek.

Jeżeli w 2015 roku nie dojdzie do zwrotu politycznego, przełamania się Narodu w walce o nowy porządek systemowo-ustrojowy i zamknięcie XX wieku - upadek Polski będzie nieunikniony tak samo, jak był nieunikniony w poprzednich stuleciach. Polacy nie wytrzymają kolejnych 5 lat rządu POPIS w kraju, gdzie nie szanuje się prawa głosu Narodu. Dotyczy to w szczególnym stopniu młodego pokolenia, które nie wierzy w solidarność pokoleń i nie zamierza oddawać większości swoich dochodów na ZUS i inne podatki. Aż 83 Polaków na 100 będących poniżej 35 roku życia zamierza wyjechać z kraju w najbliższym czasie. Już w tej chwili Polki rodzą więcej dzieci za granicą niż w kraju. Czego jeszcze potrzeba, aby politycy partyjni zrozumieli, że szkodzą własnemu Narodowi ?

I znów warto przypomnieć zamykające się koło historii. Czy Endecja i Sanacja przejmowała się losem obywateli w XX-leciu międzywojennym? Nie. Kłótnie partyjne doprowadziły do osłabienia Polski, a to w konsekwencji doprowadziło do okupacji, Holokaustu, i kilkudziesięciu lat okupacji komunistycznej. Cała scena polityczna zajęta była tak jak dzisiaj - walką o władzę - nie dostrzegając zagrożeń jakie pojawiały się poza granicami. Nie inaczej wygląda to dzisiaj. Wtedy wmawiano nam, że jesteśmy bezpieczni, bo obroni nas Anglia i Francja, a dzisiaj wmawia się nam, że jesteśmy bezpieczni, bo obroni nas USA. Takie życzeniowe myślenie doprowadziło do upadku Polski i śmierci milionów obywateli. Nie przeszkadzało to jednak rządowi funkcjonować na emigracji. Los milionów Polaków nie był natomiast taki łaskawy. A jakie były pierwsze symptomy zbliżającego się upadku Polski przed II Wojną Światową ? Exodus Polaków do USA.

Dzisiaj mamy exodus Polaków do Wielkiej Brytanii i Irlandii. W przyszłym roku zdefiniujemy przyszłość naszą, naszych dzieci i naszych wnuków. Jeżeli nie pozwolimy dojść do władzy nowemu pokoleniu i nie przeprowadzimy fundamentalnych zmian potrzebnych do budowy przyszłości a nie rozliczania przeszłości - nowe pokolenie odetnie się od swoich korzeni nie czując się w żaden sposób solidarnym i zobowiązanym w stosunku do ludzi, którzy pozbawili ich nadzieji na normalne życie w Ojczyźnie. Nie można nieustannie żyć kosztem swoich dzieci. Nie można młodego pokolenia karać podatkami za błędy komunistów, za nieudolną politykę aktualnych partii rządzących. W którymś momencie należy liczyć się z tym, że żywiciel opuści swojego pasożyta, a pasożyt w sposób naturalny - umiera.

Nie utrzymaliśmy I Rzeczypospolitej i pozwoliliśmy jej odejść. Brak myślenia o Narodzie i Państwie w pierwszej kolejności doprowadził do tego, że upadła również II Rzeczpospolita. Po 25 latach od częściowego odzyskania niepodległości nadal nie potrafimy stworzyć fundamentów państwa na XXI wiek. Historia znów zaczyna się powtarzać i znów stoimy przed zagrożeniem zewnętrznym. Polska powoli zamienia się w kraj urzedników, emerytów i rencistów. Czy będą oni w stanie bronić Ojczyzny, gdy zajdzie taka potrzeba ? Czy dokładają coś do budowy przyszłości Polski czy prezentują tylko postawę roszczeniową ? Jaka jest przyszłość Narodu, w którym jedno pokolenie żyje kosztem swoich dzieci i wnuków ?

Quo vadis III Rzeczpospolita ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,