Jarosław Narymunt Rożyński

Rosja z wyciągniętą ręką klęka przed Chinami

29 listopada 2014r

Stałym tematem w rosyjskich mediach są coraz to nowsze umowy gospodarczo-handlowe z Chinami. Większość z nich dotyczy eksportu gazu i innych surowców z Rosji do Chin, lecz nie precyzując szczegółów i z dość odległym terminem realizacji. Tymczasem nie lada wyzwaniem dla Federacji Rosyjskiej będzie ucieczka przed bankructwem w przyszłym roku.

Piękne historie rosjanie opowiadają teraz o wiecznej przyjaźni rosyjsko-chińskiej. Niestety jednak większość z tych bajek ma taką samą wartość, jak te umowy, które są tam aktualnie podpisywane. Chińczycy doskonale zdają sobie z tego sprawę nie zmieniając swoich priorytetów na terenie Azji, natomiast rosjanie pieją z zachwytu snując perspektywy na najbliższe dziesięciolecia. Tymczasem już niedługo może się okazać, że zabraknie pieniędzy w budżecie nie tylko na dalszą militaryzację, ale również tak podstawowe wydatki jak utrzymanie szkolnictwa, służby zdrowia czy policji i wojska. Rosja spada w przepaść i widzą to wszyscy, również Chiny.

Podpisanie 30-letniego kontraktu na dostawy gazu o wartości ponad 400 mld dolarów ma jednak wiele dodatkowych atutów strategicznych dla Chin, które doskonale zdają sobie sprawę, że rosjanie nie będą w stanie wywiązać się z tej umowy. W takiej sytuacji Rosji nie pozostanie nic innego, jak tylko dopuścić bezpośrednio Chińczyków do procesu wydobycia gazu, lub najlepiej sprzedaży terenów z gazem, najlepiej wraz z okolicznymi gruntami, wioskami, miastami... Jaki inny wybór będzie miała Rosja po bankructwie, gdy u jej granic pojawi się 2 mln uzbrojonych po zęby żołnierzy Chińskiej Republiki Ludowej, którzy będą zabezpieczać tereny z surowcami, które przecież Rosja sama sprzedała, a teraz nie jest w stanie ich wydobyć ?

Warto zauważyć, że w tym całym "partnerstwie strategicznym" absolutnie nie ma żadnych elementów dotyczących technologii wojskowych. Praktycznie wszystkie umowy dotyczą wyłącznie surowców na terenie Rosji. Czy na Kremlu zapomnieli, że Chiny jako światowy producent wszelkiej maści sprzętu - musi ten towar eksportować - i nie będzie ryzykować pogorszenia relacji z Europą i USA, które przecież są tutaj głównym rynkiem zbytu dla chińskich towarów? Czy rosjanie są naprawdę tacy naiwni, że wierzą iż interes ekonomiczny Chin stał się dla nich mniej ważny niż relacje z Rosją ?

Chińczycy to naród bardzo mądry i pamiętliwy, a historia pomiędzy Rosją a Chinami nie zawsze była taka kolorowa i w Azji o tym ludzie bardzo dobrze pamiętają. Kraj, który niegdyś ich atakował, dzisiaj stoi u ich bram z wyciągniętą ręką, jak żebrak, który przychodzi po jałmużnę do pana, na którego jeszcze nie dawno pluł. Wschodni Pan wpuści tego żebraka do swojej piwnicy, tylko po to, żeby zamknąć za nim drzwi na klucz, aby ten żebrak już nigdy z niej nie wyszedł. To, co robi w tej chwili Rosja, to nic więcej jak wstępna umowa oddania swoich terenów wraz z surowcami, które Chińczycy sami będą wydobywać w przyszłości.

Ostatecznie przecież słynny Wielki Mur nie powstał po to, aby chronić Chiny przed Europą czy Ameryką, lecz właśnie przed dzikimi hordami i barbarzyńcami z Rosji.

- Jarosław Narymunt Rożyński,