Jarosław Narymunt Rożyński

USA zaznaczają swoją obecność w naszym regionie

24 listopada 2014r

W ostatnich dniach dotarła do nas informacja, że Stany Zjednoczone przedłużą obecność swoich sił wojskowych na terenie Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Jednocześnie USA dostarczą Ukrainie pojazdy wojskowe, obronne systemy radarowe, transportery opancerzone, kamizelki kuloodporne oraz w pewnym zakresie broń ofensywną.

Przedstawiciele amerykańskiej dyplomacji podali wcześniej do publicznej wiadomości, że przekazane zostanie 116 mln dolarów na pomoc dla Ukrainy w dziedzinie bezpieczeństwa. Nie wskazano jednocześnie o jaką pomoc dokładnie tutaj chodzi.

Amerykański wiceprezydent Joe Biden nazwał w mediach wydarzenia na Ukrainie "otwartą agresją Rosji na terytorium suwerennego państwa". Zaledwie kilkadziesiąt godzin później prezydent Litwy nazwała Rosję "państwem terrorystycznym", a po spotkaniu z prezydentem Ukrainy oświadczono, że Litwa udzieli Ukrainie pomocy militarnej. To bardzo ciekawa deklaracja ze strony państwa, które nie posiada ani czołgów, ani sił powietrznych do ochrony swoich własnych granic.

To, co obecnie obserwujemy ze strony polityków państw bałtyckich jest nadmiernym prężeniem mięśni i ślepą wiarą w gwarancję USA. Nie mam powodów, by kwestionować dobre intencje jak również partnerstwo Stanów Zjednoczonych w ramach NATO, jednak historia pokazuje, że zawsze musimy mieć również "plan B". Należy także pamiętać, że Federacja Rosyjska dysponuje świetnie wyszkolonymi siłami specjalnymi, w tym również imponującym arsenałem wywiadu, dywersji oraz sabotażu. Doświadczenie pokazuje, że nadmierne bezpośrednie atakowanie Rosji zawsze spotyka się z odzewem, lecz nie zawsze w sposób jawny i otwarty. Pod tym względem rosjanie bardzo dobrze przyswoili sobie wiedzę Sun Tzu.

Jednocześnie do mediów przedostała się przy tej okazji inna krótka informacja : z Ukrainy prawie całe złoto będące rezerwami banku centralnego zostało przetransportowane do USA.

- Jarosław Narymunt Rożyński,