Jarosław Narymunt Rożyński

Monarchia Brytyjska bezpiecznym lądem dla Polaków

12 listopada 2014r

Od wieków Wielka Brytania była dla Polski bezpiecznym schronieniem w trudnych czasach. Nie inaczej jest dzisiaj, odkąd po wstąpieniu do Unii Europejskiej Polacy masowo wyjechali do pracy na wyspach. Pomiędzy Anglikami, Szkotami, Walijczykami, Irlandczykami i Polakami istnieje głęboka więź, która od czasu do czasu nadrywana jest przez niektórych polityków, ale pozostaje niezmienna pomiędzy mieszkańcami tych państw.

UKJęzyk polski jest drugim językiem używanym przez ludzi mieszkających na wyspach, co może zdziwić nie jednego Hindusa czy Pakistańczyka. Jednocześnie brytyjski The Telegraph podał, że Polacy mają generalnie 20% większą szansę na znalezienie pracy niż... sami Brytyjczycy. Wynika to nie tylko z mniejszych oczekiwań finansowych, ale również z większej mobilności i determinacji w poszkuwaniu zatrudnienia. Drugim bardzo ciekawym wskaźnikiem jest to, że Polacy mieszkający na wyspach mają nieprawdopodobnie niższy poziom bezrobocia niż jakikolwiek inny naród niezależnie od tego czy w UE czy poza UE. Ponad 81% Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii ma stałą i legalną pracę, w porównaniu do 59% zatrudnionych pochodzących spoza Unii Europejskiej. Powszechne stało się używanie również zwrotu, z którego powinniśmy byś dumni : pracowity jak Polak.

Zachodzi tutaj jeszcze jedna ciekawa zależność. Praktycznie wszyscy Polacy są lepiej wykształceni niż inne osoby zajmujące te same stanowiska. Z jednej strony można powiedzieć, że oznacza to, iż większość naszych rodaków pracuje poniżej swoich kwalifikacji. Z drugiej strony oznacza to jednak, że również na stanowiskach kadry zarządzającej - Polacy posiadają o wiele lepsze umiejętności.

Pozostaje zatem otwarte pytanie - dlaczego zatem tak wspaniali ludzie budują gospodarkę Wielkiej Brytanii a nie Polski ? Odpowiedź jest prozaiczna i prosta : bo tam dostają więcej pieniędzy. Ale czy to jest jedyny czynnik ? Nie !

Polacy cenią sobie przede wszystkim spokój, życie rodzinne i proste prawo. Im bardziej nasze życie jest oparte na prostych, stabilnych zasadach - tym lepiej się odnajdujemy w rzeczywistości. Polacy na wyspach nie emocjonują się lokalną polityką, ponieważ media nie bombardują ich nieustannymi wojnami partyjnymi i skandalami politycznymi. Nasi rodacy bardzo cenią sobie ten spokój i poczucie bezpieczeństwa jaki daje im życie w Wielkiej Brytanii.

Dochodzi tutaj jeszcze jeden bardzo ciekawy czynnik. W miarę upływu czasu emigranci zaczynają dostrzegać wyraźną różnicę pomiędzy monarchią a republiką. Coraz częściej w głosach na emigracji pojawia się pytanie - skoro Anglia, Szkocja, Irlandia i malutka Walia potrafiły się porozumieć dla wspólnego dobra, to dlaczego Polska nie może porozumieś się z Ukrainą, Białorusią i Litwą ? Dlaczego w Wielkiej Brytanii szanuje się podatnika, prawa obywatelskie, przedsiębiorców - a w Polsce nie ?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta.

UKPonieważ w Polsce partie polityczne są grupą uprzywilejowaną żyjącą kosztem reszty społeczeństwa. W naszym kraju polityka traktowana jest jako droga do kariery i bogacenia się, a nie jako służba Ojczyźnie i Narodowi. Jednocześnie brakuje naturalnej bariery przed zachłannością i chciwością partii politycznej. Przez ostatnie lata nieustannie byliśmy świadkami sytuacji, gdzie prezydent bezwładnie podpisywał praktycznie wszystkie projekty ustaw wysuniętych przez partię rządzącą. Nie chronił obywateli przed grabieżą OFE, nie bronił właściwego poziomu wydatków na obronę oraz nie podejmował żadnych decyzji w momencie, gdy światło dzienne ujrzała afera taśmowa. Prezydent jest dzisiaj zakładnikiem partii politycznej, która uzależnia swoje poparcie jego osoby od uległości jaką będzie okazywał swojej partii. W Polsce na dzień dzisiejszy głowa państwa jest niestety przedstawicielem partii politycznych, a nie przedstawicielem Narodu. Tym samym partia rządząca posiada w swoim obszarze wszystkie filary władzy w państwie podporządkowując sobie służby, prokuraturę, resorty siłowe, a nawet osobę Prezydenta Rzeczypospolitej.Partia bezpośrednio lub pośrednio rządzi we wszystkich instytucjach funkcjonujących w Polsce. Czym taki ustrój różni się zatem od PRL ?

Ten stan należy w Polsce zmienić i przywrócić naszej Ojczyźnie właściwą strukturę państwa. Nie mam jednak najmniejszych wątpliwości, że przeciwko tym zmianom będą protestować przedstawiciele wszystkich partii politycznych zasiadających w Sejmie. Dlatego też mam gorącą nadzieję, że Naród mimo wszystko wymusi zmiany we właściwym kierunku.

Mam taką nadzieję, ponieważ gorąco wierzę, że państwo to przede wszystkim Naród.

- Jarosław Narymunt Rożyński