Jarosław Narymunt Rożyński

Sejmowe podróże na koszt podatnika to tylko kropla w morzu roztrwonionych pieniędzy

10 listopad 2014r

Afera dotycząca astronomicznych kosztów delegacji posłów jest tak naprawdę tylko czubkiem góry lodowej. Wykorzystanie publicznych pieniędzy na cele niezgodnie z przeznaczeniem jest oczywiście czynem haniebnym, lecz cała ta afera jest niewielka w porównaniu ze stratami jakie Państwo Polskie poniosło przy okazji afery taśmowej. Naprawdę wątpię, że posłowie wszystkich opcji partyjnych nie wiedzieli wcześniej, iż taki proceder miał miejsce. Przeciwnie, w ramach cichego porozumienia było to tolerowane, ponieważ korzystali z tego politycy wszystkich partii zasiadających w Sejmie.

DelegacjaPrzy tej okazji należy jednak zwrócić uwagę, jak bardzo marnowane są pieniądze publiczne. Podczas, gdy przeciętny Polak lecący do Londynu i z powrotem do domu wydaje na podróż nie więcej niż 1000 zł, to wśród posłów trudno znaleźś takiego, który wydał 1000zł lub mniej na swoją delegację. Do tego wszystkiego należy dorzucić jeszcze zniżki poselskie na loty krajowe, na przejazdy koleją, na kilometrówki lub zwroty kosztów przejazdu taxi. Co ciekawe zwroty kosztów paliwa pobierali nie tylko posłowie, którzy nie posiadają samochodu, ale również tacy parlamentarzyści, którzy nie mają nawet prawa jazdy.

Warto zauważyć, co było celem tych delegacji. Wylot na VIII Zgromadzenie Ogólne Międzynarodowej Koalicji Parlamentarzystów ds. Uchodźców Północnokoreańskich, loty do Ugandy, Tanzanii, Maroko, oferta jest tak bogata jak w katalogu dobrego biura podróży. Nikt jednak nie rozlicza posłów z efektów tych delegacji.

Cała ta sytuacja jest po prostu kolejnym potwierdzeniem, że Sejm już od dawna nie spełnia funkcji do jakiej został stworzony. Jest symbolem grabieży obywateli przez przedstawicieli, którzy mieli reprezentować ich interesy. Zamiast tego partie polityczne zamieniły się w korporacje działające wyłącznie w interesie swoim i swoich wspólników biznesowych. W tej chwili jest to jedna wielka grupa wzajemnej adoracji sprawująca kontrole nad swoimi interesami. Absolutnie nie interesuje ich los Państwa Polskiego, absolutnie nie interesuje ich los rodaków.

PieniądzePosłowie, którzy mieli reprezentować wolę narodu, reprezentują teraz wolę prezesa swojej partii. Zamienili się w swojego rodzaju maszynki do głosowania, bez honoru, dumy czy też jakiejkolwiek wizji rozwoju swojej Ojczyzny. Niektórzy z nich brzydzą się nawet patriotyzmem, brzydzą się Polską i obnoszą się z tym w mediach. Nie będę dzisiaj przytaczał wulgarnych słów jakich ministrowie używają do określenia efektów swojej pracy. W niejednym państwie za takie słowa ministra czekałby Trybunał Stanu nie mówiąc już o konsekwencji politycznej dla całej partii.

Mam jednak szczerą nadzieję, że Naród wierzy jeszcze w możliwośś naprawy tej sytuacji, a przede wszystkim - że Naród zarząda zmiany klasy politycznej oraz ustroju, który generuje tego typu patologie. Zrozumcie proszę, Rodacy, że jeżeli będziecie bierni wobec tego ucisku, to nie będzie końca kolejnych afer taśmowych, afer korupcyjnych, gruntowych czy też medialnych.

To Wy jesteście odpowiedzialni za los naszego Państwa, to w Waszych rękach jest władza i to wyłącznie od Was zależy, w jakiej Polsce będziemy wszyscy mieszkać i w jakim państwie będą wychowywać się nasze dzieci. Przypomnijcie sobie historie, gdy różne rody magnackie były zainteresowane wyłącznie mnożeniem swojego majatku kosztem Rzeczypospolitej i jej mieszkańców. Sprowadzili na nas wtedy dziesięciolecia niewoli i nieszczęścia. Nie inaczej będzie tym razem, jeżeli pozwolimy im rozkradać nasze państwo. Los naszej Ojczyzny i jej przyszłości zależy wyłącznie od nas.

- Jarosław Narymunt Rożyński,