Jarosław Narymunt Rożyński

Rosja coraz bardziej agresywna w Europie

24 października 2014r

W ostatnich tygodniach znacząco zwiększyła się aktywność rosyjskich sił powietrznych. Praktycznie codziennie otrzymujemy nowe informacje o przelocie rosyjskich samolotów bojowych przez europejską przestrzeń powietrzną. Znacznie zwiększył się również rozmiar formacji biorących udział w tych prowokacjach.

Rosyjskie samolotyDo tej pory takie wydarzenia dotyczyły praktycznie wyłącznie małych zespołów samolotów. Wydarzenia te traktowano jak incydenty nie mające znaczenia politycznego lub wojskowego. Sytuacja zmieniła się jednak jednoznacznie w momencie, gdy grupy bojowe zaczęły liczyć po 5 lub 7 maszyn, w tym również bombowce strategiczne. Każde tego typu wydarzenie jest jednocześnie testem gotowości i czujności sił powietrznych NATO. Zarówno maszyny jak również piloci pozostają w stałej gotowości bojowej. Wszyscy oczywiście zakładają, że każde z tych poszczególnych wydarzeń, to błąd pilota lub zwykły incydent, lecz przy tak dużym natężeniu tego typu sytuacji - o błąd lub pomyłkę nie trudno.

W ostatnich tygodniach nad Morzem Bałtyckim, Morzem Północnym i Czarnym, oraz nad Oceanem Atlantyckim odnotowano co najmniej 19 incydentów z udziałem rosyjskich bombowcůw strategicznych Tu-95, latających cystern Ił-78 oraz myśliwców, głównie MiG-31. Rosyjskie siły powietrzne nie przekazały swoich planów lotów ani również nie nawiązały kontaktów radiowych z cywilną kontrolą ruchu powietrznego. Incydenty te stanowiły również znaczące zagrożenie dla cywilnej komunikacji lotniczej.

Wszystkie te wydarzenia podnoszą po raz kolejny napięcie pomiędzy NATO, a Rosją. Jednocześnie Kanclerz Niemiec Angela Merkel ze stoickim spokojem stwierdza, że nie budzi to jej niepokoju. Naszą uwagę powinien szczególnie przyciągnął fakt, że zdecydowana większość sytuacji miała miejsce właśnie nad Morzem Bałtyckim. Nasi analitycy wojskowi od lat powtarzali, że jednym z najsłabszych punktów naszych sił zbrojnych jest brak odpowiedniej obrony przeciwlotniczej. Sytuacja wygląda jeszcze gorzej nad niebiem Krajów Bałtyckich, czyli Litwy, Łotwy i Estonii.

Właśnie na naszych oczach głośno bije ostatni dzwonek w tej kwestii. Jeżeli nie zareagujemy odpowiednio natychmiast, Rosja z całą pewnością ten fakt wykorzysta.

- Jarosław Narymunt Rożyński,