Jarosław Narymunt Rożyński

Fiasko międzynarodowej polityki rosyjskiej

14 października 2014r

Przyglądając się działaniom rosyjskich decydentów w okresie ostatnich 2 lat wyraźnie dochodzimy do wniosku, że nie osiągnięto żadnego z założonych celów. Owszem, zbudowano poparcie społeczne, oraz anektowano Krym, ale cena jaką Rosja płaci i będzie płacić za swoje działania jest nieporównywalnie większa niż korzyści.

RosjaRosja chciała podzielić Ukrainę i utworzyć w ten sposób pro-rosyjskie państwo, które znalazłoby się w Unii Celnej. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Ukraina nie tylko nie wstąpiła do Unii Celnej, ale również przybrała zdecydowany, antyrosyjski front. Rewolucja na Majdanie pokazała, że naród Ukrainy jest zdeterminowany by stać się częścią międzynarodowych struktur europejskich, a nie rosyjskich.

W Rosji postulowano utrzymanie Ukrainy neutralnej i pozablokowej. Jednak w wyniku intensyfikacji działań na wschodzie, Ukraina zdecydowanie opowiada się za integreacją z NATO i innymi sojuszami europejskimi. O ile samo wejście do NATO jest mgliste i odległe, o tyle współpraca z Sojuszem Atlantyckim, trwa już od pierwszych dni agresji Rosji na Ukrainę.

Te wszystkie działania mają swój koszt, przede wszystkim gospodarczy. Nikt już nie ma wątpliwości, że rosyjska gospodarka upada. Składają się na to przede wszystkim cena ropy i kurs rubla. Do tego wszystkiego należy doliczyć jeszcze drastyczny spadek reputacji na arenie międzynarodowej oraz wzrost nacjonalistycznych nastrojów w państwie, swojego rodzaju amok i niezaspokojona miania budowy imperialnej Rosji. Ten głód wielkości nie zostanie zaspokojony, a w konsekwencji spradzi się stare powiedzenie mówiące o tym, że rewolucja zawsze pożera swoje dzieci.

- Jarosław Narymunt Rożyński,