Jarosław Narymunt Rożyński

Czy wybory samorządowe będą fałszowane ?

07 października 2014r

Ile tysięcy nieważnych głosów zostanie oddanych w tym głosowaniu ? Czy działacze partyjni będą znów stawiać flaszki i dowozić meneli do lokali wyborczych w zamian za głos oddany na siebie ? Czy zawiesi się cudowny system informatyczny przeliczający głosy ? Ile urn zostanie wyniesionych z lokali po to, by za chwilę wnieść je bez części zawartości ? W ilu lokalach wyborczych na 500 oddanych głosów 500 zostanie oddanych na jednego kandydata ?

Pokusa jest silna. Największym pracodawcą w często jest lokalny urzad gminy lub powiatu. Dla wielu ludzi bycie częścią tego życia politycznego jest związane wyłącznie z otrzymywaniem dodatkowego wynagrodzenia. Jeżeli jeszcze uda się do tego kółka wzajemnej adoracji dołączyć kogoś z rodziny - siostrę, szwagra, kuzyna, córkę - tym lepiej. W wielu miejscowościach wywieszono już zdjęcia pięknych, anonimowych twarzy kandydatów na radnych, do sejmików itd. Żaden z nich nie reklamuje się programem - wystarczy ładna buzia, nazwisko i logo partii.

Wybory 2014W 1995 roku po raz pierwszy pojawiły się nieprawidłowości przy liczeniu głosów na szeroką skalę. Wtedy też pojawiła się magiczna formuła : Sąd uznaje fakt wystąpienia uchybień w trakcie przeprowadzania wyborów, stwierdza jednak, że nie miały one decydującego wpływu na wynik wyborów. Skoro były uchybienia, fałszerstwa, oszustwa - to jak mogło nie być wpływu na wynik wyborów ?

W wyborach samorządowych do sejmików wojewódzkich w 2010 roku stwierdzono łącznie 1 700 000 nieważnych głosów. To tak jakby cały Poznań, Łódź i Wrocław poszły do lokali wyborczych i wrzuciły tam puste kartki. Prawie wszystkie nieważne głosy (ponad 97%) posiadały jeden dodatkowy krzyżyk, często również dopisany innym kolorem długopisu. Cudowny zbieg okoliczności w całym kraju ? Czy tak wyglądają uczciwe wybory ? Czy naprawdę ktoś uwierzy w to, że jest to prawda ?

Najwięcej nieprawidłowości dochodzi w województwie mazowieckim. Za magiczną granicą województwa mazowieckiego liczba oddanych nieważnych głosów spada drastycznie. Nigdy nie przeprowadzono w tej sprawie śledztwa lub nawet dochodzenia. Po prostu sąd stwierdził na podstawie zgłoszeń, że uchybienia są prawdziwe, ale nie miały decydującego wpływu na wynik wyborów.

Nikogo nie ukarano. System działa dalej. Od 25 lat opiera się na czterech filarach : PO, PIS, SLD, PSL. Od czasu do czasu pojawi się jakaś przystawka, zwykle sztucznie wykreowana, by odwrócić uwage od tego, co naprawdę robi właściwa władza. Od 25 lat żyjemy w dyktaturze trzech sił, które dogadały się między sobą, by stworzyć iluzję demokracji : to obóz byłej Solidarności oraz obóz byłej PZPR, a obok przystawka rolnicza, aby każdemu coś przypadło do kieszeni. Każdy z obozów ma swoje "siły zbrojne" - związki zawodowe lub zaktywizowanych rolników. Żaden z tych obozów nie odda władzy, a już na pewno nie w demokratycznych wyborach. Dopóki Polska nie odrzuci tej partyjnej gangreny, dopóty nie odzyska swojej prawdziwej wolności.

- Jarosław Narymunt Rożyński,