Jarosław Narymunt Rożyński

Nierealne postulaty i propozycje wobec USA

06 października 2014r

W miarę pogłębiającego się kryzysu ukraińskiego powstają coraz to nowsze postulaty i propozycje, co takiego USA powinny zrobić w Europie. Tymczasem Stany Zjednoczone w żadnym wypadku nie są zainteresowane podejmowaniem jakiejkolwiek akcji poza symboliczne gesty poparcia, gdyż zdają sobie doskonalę sprawę, że czas gra na niekorzyść Rosji i tak naprawdę bitwa ta została już przez USA wygrana, a rozpad Federacji Rosyjskiej jest kwestią kilkunastu najbliższych miesięcy.

Prof. Jan Marek Chodakiewicz z Institute of World Politics w Waszyngtonie stwierdził, że Stany Zjednoczone powinny nie tylko utworzyć bazy wojskowe w Krajach Bałtyckich, Rumunii, Bułgarii i Polsce, ale także zaopatrywać te kraje w surowce takie jak gaz, ropa, a także uran. Jest to zabawna propozycja i całkowicie nie biorąca pod uwagę amerykańskiego sposobu postępowania.

USA PolskaPo pierwsze - to nie USA rozpoczęły konflikt i to nie w USA czas gra na niekorzyść. Jest dokładnie odwrotnie - w miarę upływu czasu chińska i amerykańska gospodarka jest coraz silniejsza, a rosyjska - coraz słabsza. Najważniejszą kwestią jest tutaj zrozumienie, ze amerykanie nie zamierzają w najmniejszym stopniu angażować sie militarnie w tej częsci świata, ponieważ wiedzą, że Rosja znajduje się w sytuacji przegrany - przegrany. Upraszczając - jeżeli Rosja w najbliższych miesiącach nie podejmie żadnych kroków militarnych - to jej gospodarka będzie się pogarszać i Rosja zwyczajnie zbankrutuje i upadnie (oligarchowie zachowają władzę w podporządkowanych sobie regionach w nowym układzie niezależnych republik). Jeżeli natomiast Rosja zdobędzie się jednak na podbój sąsiednich krajów - to będzie musiała ponieść jeszcze większe koszty z tytulu utrzymania kontroli nad tymi regionami oraz spotkać się z jeszcze większymi sankcjami ze strony wspólnoty międzynarodowej - co jeszcze szybciej doprowadzi do upadku Federacji Rosyjskiej. Wiedzą o tym doskonale amerykanie i wiedzą o tym doskonale chińczycy. Cierpliwość popłaca.

Po drugie - utrzymanie amerykańskich baz wojskowych - kosztuje. Amerykanie mówiąc ogólnie mają dosyć stawiania się w sytuacji jedynego aktora i jedynego płatnika netto stabilizacji na świecie. Wobec tego znacznie tańsze jest udostępnienie technologii i wiedzy, za pomocą której poszczególne państwa mogą rozwijać swoją gospodarkę w sposóļ bardziej konkurencyjny. Nie zmienia to jednak faktu, że nikt z USA nie wykona za nas pracy niezbędnej do zapewnienia bezpieczeństwa i suwerenności.

RosjaPo trzecie - dla amerykanów liczy się już w tej chwili czas, który nastąpi po upadku Federacji Rosyjskiej. Priorytetem jest pozyskanie surowców naturalnych z Rosji z pominięciem pośredników takich jak właśnie kraje znajdujące się dookoła Rosji. Tym samym budowa wszelkiego rodzaju dróg, linii kolejowych, gazoportów czy innych elementów infrastruktury z udziałem kapitału amerykańskiego, ma być podporządkowana jednemu głównemu celowi : eksportem najniższym kosztem surowców naturalnych do USA. Rozpad Rosji w żaden sposób nie spowoduje, że nagle staniemy się bezpieczniejsi czy też bogatsi. To USA się wzbogacą i Chiny, natomiast my będziemy starali się uporządkować super chaos jaki powstanie po rozpadzie Federacji Rosyjskiej. Również Turcja nie zamierza przegapić okazji, gdy już dojdzie do osłabienia kolosa na glinianych nogach.

Pobożne są zatem życzenia, by amerykanie komukolwiek pomogli gratis. Biznes to jest biznes, a jeden rzut oka na wskaźniki światowej gospodarki pokazuje jasno, kto na świecie gra pierwsze skrzypce. Mamy zatem dwie możliwości - iść za trendem, albo próbować się mu przeciwstawiać, co z góry skazane byłoby na porażkę. Co do samych możliwości Federacji Rosyjskiej - to naprawdę zadziwiające jest to, że po tylu latach tworzenia nowych imperiów, caratów, związków i federacji - nadal nie rozumieją, co jest głównym powodem upadku tej konstrukcji.

- Jarosław Narymunt Rożyński,