Jarosław Narymunt Rożyński

Ukraina - Rumunia - Mołdawia

03 października 2014r

2 października 2014 roku doszło w Kijowie do spotkania premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka, premiera Rumunii Victora Ponty, premiera Mołdawii Iurie Lancy. Po spotkaniu wydano oświadczenie, iż kraje te zamierzają utworzyć sojusz, który będzie służył współpracy w ramach bezpieczeństwa oraz integracji europejskiej.

Punktem skupiającym uwagę tych trzech krajów jest oczywiśce Nadniestrze, czyli nieuznawane oficjalnie państwo, w którym stacjonują znaczące siły rosyjskie. Jednocześnie Nadniestrze jest rajem dla przemytników, kryminalistów i różnego rodzaju półświadka. Niestety nadal w Europie nie wszystkie regiony mogą cieszyć się stabilnością i rozwojem. Nadniestrze z całą pewnością nie należy do miejsc spokojnych i bezpiecznych. Można w zasadzie podsumować, że istnieje tylko dlatego, że potrzebne jest Rosji jako "punkt przerzutowy". Ogromne składy poradzieckiej broni kontrolowane przez wojska rosyjskie mogą z dużą łatwością zasilić kolejne armie "zielonych ludzików" jakie widzieliśmy np. na Krymie.

Niestety Polska ma tutaj pewien udział w umacnianiu tego dziwnego tworu. W 2004 roku w Mennicy Państwowej wybito 8 mln rubli nadniestrzańskich. Przedstawiciele mennicy tłumaczyli później władzom Ukrainy i Mołdawii, że zamówiono i wyprodukowano żetony, a nie środki płatnicze. Do dnia dzisiejszego waluta Nadniestrza wymienialna jest jedynie na rubel rosyjski.

- Jarosław Narymunt Rożyński,