Jarosław Narymunt Rożyński

Rosyjskie wojska w trzy dni w Warszawie ?

14 wrzesnia 2014r

Ostatnie groźby Władimira Putina mogą budzić jedynie uśmiech politowania na twarzy. Z jednej strony Rosja staje przed ogromymi problemami budżetowymi i demograficznymi, a z drugiej strony sama grozi, że weźmie sobie na barki kolejne obciążenia finansowe. Nikt przecież w XXI wieku nie ma wątpliwości, że wojna to przede wszystkim ogromny koszt finansowy obciążający całe społeczeństwo. Ostatnie demonstracje w Moskwie pokazały wyraźnie, że zdaniem tego społeczeństwa - pewna granica tolerancji została już przekroczona.

Gdyby Polska nie była członkiem NATO - moglibyśmy się obawiać. Gdyby Rosja postanowiła uderzyć w nas rakietami - istnieje duże prawdopodobieństwo, ze wyłgałaby się z tego wmawiając opinii międzynarodowej kolejny "wypadek lotniczy". Natomiast w przypadku wejścia Rosji na tereny Polski - z całą pewnością agresor zetknąłby się ze stanowczym sprzeciwem opinii międzynarodowej. Pod tym względem Polska stanowi pewien symbol pierwszej ofiary wojny światowej i m.in. dlatego poruszenie byłoby ogromne.

Można odnieść wrażenie, że Kremlin żyje w świecie XX wieku, gdzie o sile polityki decyduje przede wszystkim ilość wojska danego państwa. To prawda, że Polska posiada niewielką ilość nowoczesnych myśliwców, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby ta liczba zwiększyła się nawet 10-cio krotnie w przypadku konieczności obrony swoich granic. Polska w przeciwieństwie do Rosji może znaleźć wiele państw, które w przypadku konieczności obrony suwerenności udzielą jej pomocy za opłatą rozłożoną w czasie.

Tak więc celem takich wypowiedzi jest przede wszystkim oddziaływanie na masową świadomość i opinię publiczną. Władimir Putin zapomniał jednak, że o ile XX wiek należał do czołgów i samolotów, to już XXI będzie należał do elementów w postaci dronów, w tym również umieszczonych na orbicie. Na tym polu rosyjska gospodarka nie ma szans w starci z amerykańską lub chińską. Ostatnie paniczne ruchy i sygnały mówiące o możliwości wyłączenia Internetu w Rosji, pokazują jak szybko to państwo popada w megalomanię i przepaść cywilizacyjną. Los tego kraju jest już przesądzony a zejście na ziemie będzie czymś więcej niż tylko upadkiem z dużej wysokości.

- Jarosław Narymunt Rożyński,