Jarosław Narymunt Rożyński

Niemcy nadal stawiają na Rosję

13 września 2014r

W niemieckich mediach coraz mocniej wybija się przekaz mówiący o tym, że Europa potrzebuje Rosji. Jest to oczywiste rozmazanie faktu, że to przede wszystkim Niemcy potrzebują Rosji. W różnego rodzaju programach publicystycznych mówi się o szczególnym znaczeniu dobrego sąsiedztwa z Rosją oraz wspólnych interesach i konieczności porozumienia pomimo "kryzysu na Ukrainie".

Sigmar Gabriel to wicekanclerz Niemiec, który bez ogródek mówi, że interesy Berlina z Moskwą są ważniejsze niż współpraca w ramach Unii Europejskiej. Polityk ten posunął się nawet dalej, stwierdzając że z Rosją należy również współpracować przy rozwiązywaniu międzynarodowych konfliktów, na przykład w Iraku lub Syrii. Taka linia do tej pory była co prawda bardzo charakterystyczna dla SPD, lecz do tej pory nie miała takiego szerokiego rozgłosu w mediach głównego nurtu w Niemczech.

Wydaje się zatem, że w Niemczech znów rozpoczęła się epoka zwrotu "na lewo" i zapatrzenia się we współpracę z Moskwą, pomimo tego, iż zawsze przynosiło to katastrofalne skutki dla całego regionu. W polityce niestety zazwyczaj nie uczymy się na błędach i pozostaje nam mieć nadzieję, że Polska jednak okaże się wystarczająco silna, by przełamac ten stereotyp. W przeciwnym wypadku, jak w każdym kolejnym stuleciu od 1000 lat - na początku XXI wieku również będzie czekać nas zderzenie się interesów geopolitycznych Rosji i Niemiec z jednej strony, a Polski z drugiej strony.


- Jarosław Narymunt Rożyński,